Kosztowne przejęcie BZ WBK
Choć rząd jest zdeterminowany, by sprzedawany przez Irlandczyków bank trafił w polskie ręce, problemem mogą być pieniądze. Dla dużego zagranicznego banku połknięcie Banku Zachodniego WBK byłoby o wiele prostsze niż dla PKO BP
Nawet jeżeli rząd pozwoli PKO BP zatrzymać zeszłoroczny zysk w kasie, to i tak z dopięciem transakcji zakupu BZ WBK bank może mieć problem. - Zostawienie całości zysku zwiększy potencjał do zakupu banku od Irlandczyków, ale chyba nie obyłoby się bez nowej emisji akcji. Bez tego połączony bank miałby trudności z udzielaniem kredytów - mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopemy Securities.
Zaledwie osiem miesięcy temu największy polski bank pozyskał ponad 5 mld zł z emisji akcji. Pieniądze te miały być przeznaczone na udzielanie kredytów - taką ilość kapitału bank mógłby zamienić na 40 - 50 mld zł kredytów. W przyjętej wiosną strategii bank podkreślał, że zależy mu głównie na rozwoju organicznym.
Oprócz zapłaty za majątek materialny PKO BP przejąłby także aktywa BZ WBK. Ich większość to aktywa ważone ryzykiem (czyli np. kredyty), na które banki mają mieć pokrycie w kapitale. Ich kapitał musi stanowić przynajmniej równowartość 8 proc. aktywów. To tzw. współczynnik wypłacalności, główny miernik siły finansowej banku, który określa także jego potencjał rozwoju.
- Jeżeli PKO BP przejąłby BZ WBK, mogłoby się okazać, że jego współczynnik wypłacalności jest niewiele większy, niż wymaga tego Komisja Nadzoru Finansowego - mówi analityk Ipopemy. Dziś PKO BP ma ok. 8 - 8,5 mld nadwyżki kapitału. Może go spożytkować na udzielenie nowych kredytów lub przejęcie majątku innego banku.
Jeżeli PKO BP wydrenowałby się z kapitału, po pieniądze musiałby iść na rynek. A tam nie brakuje głosów, że bank powinien się zająć - tak jak napisał w strategii - rozwojem organicznym. Z drugiej jednak strony przejęcie BZ WBK mogłoby go przyspieszyć.
- Cała operacja zakupu wygląda na próbę ubiegnięcia Pekao w tym wyścigu. Zanim PKO BP będzie myślał o przejęciach, powinien poprawić swoją kondycję od wewnątrz. Usprawnienia wymaga chociażby bankowość dla firm - mówi nam jeden z członków zarządu średniego banku.
Tyle że przejęcie BZ WBK może być krokiem, który to ułatwi. Prezes Zbigniew Jagiełło mówił, że chciałby, by działalność banku nie była zbyt skupiona na pionie detalicznym (grubo ponad połowa przychodów pochodzi z obsługi osób fizycznych). Myśli o rozwoju bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej. Oba te piony w BZ WBK są cenione przez specjalistów. Na pewno PKO BP bardzo by się przydały.
Jednak trzeba pamiętać, że zanim efekty połączenia okazałyby się korzystne dla banku i jego akcjonariuszy, połączone instytucje czeka okres chaosu. Tak było chociażby z fuzją Pekao i części BPH. Przez wiele miesięcy efekty synergii były żadne, a do tego klienci detaliczni skarżyli się na bałagan.
Nie wiadomo też, jak na połączenie zareaguje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który udziela zgody na fuzję, dbając o to, by rynki towarów i usług nie były zmonopolizowane.
- Sprawę będziemy mogli zbadać, kiedy wpłynie do nas stosowny wniosek, na którego rozpatrzenie mamy dwa miesiące - usłyszeliśmy w biurze prasowym. Urząd będzie badał, jakie udziały w rynku bank będzie miał po połączeniu w poszczególnych segmentach - detalicznym i korporacyjnym.
Problemów z wydrenowaniem się z kapitału nie będą mieli duzi gracze zagraniczni. Ale w ich przypadku na drodze do przejęcia może stanąć Komisja Nadzoru Finansowego, której wizja przejęcia zdrowego i zyskownego banku przez instytucję, mogącą mieć problemy z powodu zaangażowania w zadłużone gospodarki krajów południa Europy nie przypada do gustu.
@RY1@i02/2010/116/i02.2010.116.000.016a.001.jpg@RY2@
Po BZ WBK ustawia się giganci bankowości, a jego kurs rośnie
Współpraca Roman Grzyb, Mariusz Gawrychowski
Mirosław Kuk
miroslaw.kuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu