Canal+ zadowolony z oglądalności ekstraklasy
Mecze polskich drużyn ogląda więcej kibiców niż rok temu. Szefowie Canal+, który za prawa do transmisji płaci 29 mln euro rocznie, twierdzą, że to dobry wynik. Władze Ekstraklasy SA nie są tak zadowolone.
Obecny trzyletni kontrakt - podpisany z Canal+ i Orange - jest ważny jeszcze tylko jeden sezon. Obie firmy za prawa do pokazywania meczów naszych ligowców płacą około 29 mln euro rocznie. To jak na polskie warunki duża suma. Przez ostatnie dwa lata raczej nie adekwatna do tego, co piłkarze prezentowali na murawie, jak wyglądały stadiony i jaka była oglądalność meczów. Dopiero teraz, gdy do Euro 2012 coraz bliżej, ta kwota wydaje się być rozsądniejsza.
W 2008 roku najpopularniejsze mecze (Lech - Legia, Legia - Wisła) oglądało około 120 tys. widzów. W minionym roku spotkanie Polonii z Legią oglądało 136 tys., a Wisły z Cracovią - 151 tys. To jednak wyjątki. Oglądalność wielu meczów nie przekraczała 100 tys. W tym roku, według danych, jakie otrzymaliśmy z AGB Nielsen Media Research, na niespełna 30 ligowych meczów pokazywanych na żywo na antenie Canal+ bądź Canal+ Sport tylko 20 miało większą oglądalność niż 100 tys. Marcowy mecz Wisły z Arką oglądało na żywo niespodziewanie 143 tys. abonentów Cyfry Plus. Jednak Lechii z Ruchem już 77,3 tys., Śląska z Lechem - 59,7 tys., Lecha z Polonią Bytom - 80 tys., a Ruchu z Lechem, jeden z najważniejszych meczów w rundzie - zaledwie 11,5 tys. widzów. Oglądalność żadnego ze spotkań nie przekroczyła 200 tys. Najbliżej tego wyniku był klasyk Lech - Legia (190 tys.). Kolejny, rozgrywany trzy tygodnie później (Wisła - Lech), obserwowało w domach już 70 tys. widzów mniej.
W sumie, jak wynika z danych AGB Nielsen, w tym roku mecz ekstraklasy przyciągał przed telewizory średnio 99,5 tys. widzów Canal+ i Canal+ Sport. - Według mnie to raczej dobry wynik. Po pierwsze, trzeba myśleć w kategoriach telewizji kodowanej, płatnej, a nie ogólnodostępnej. A po drugie, weźmy pod uwagę skalę przedsięwzięcia, to, ile tych spotkań jest. 100 tys. tzw. heavy userów, którzy regularnie śledzą mecze, i tak budzi szacunek - mówi nam Tomasz Cieślik z firmy SportFive.
Z drugiej strony z danych za rok 2009 wynika, że Cyfra Plus miała 1,55 mln abonentów. W tym roku ta liczba może być jeszcze większa ze względu na agresywną świąteczną kampanię. Nawet zakładając, że tylko jedna trzecia użytkowników wykupiła pakiet Sport, pojawiają się pytania, czy było warto płacić tyle za ligę.
Nadawca twierdzi, że tak. - Na pewno nie wydajemy niepotrzebnie pieniędzy. Jestem zadowolony z kontraktu z Ekstraklasą. Polska liga to dla nas bardzo ważny produkt, wokół którego potrafimy generować i dużą oglądalność, która rośnie im bliżej jest końca sezonu, i zainteresowanie. Ekstraklasa to powód, dla którego wielu klientów wybrało tę, a nie inną platformę cyfrową. A za rok, gdy powstaną nowe stadiony, będzie jeszcze lepiej - mówi nam prezes Canal+ Cyfrowego Bertrand Le Guern.
Nie wiadomo, ilu abonentów zrezygnowałoby z Cyfry Plus, gdyby z jej oferty zniknęła polska ekstraklasa. Specjaliści twierdzą, że mniej, niż to sobie wyobrażają szefowie Canal+. Oczywiście wiele kwestii jest niewymiernych. W grę wchodzą prestiż, budowanie marki wokół produktu, w który się inwestuje od lat, oraz (a może przede wszystkim) neutralizowanie konkurencji. Canal+ na pewno weźmie to pod uwagę podczas twardych negocjacji z Ekstraklasą w sprawie nowego kontraktu telewizyjnego, który zostanie zainaugurowany przełomowym sezonem 2011/2012.
@RY1@i02/2010/102/i02.2010.102.000.0009.001.jpg@RY2@
Tyle płaci się za ligę w Europie
Daniel Rupiński
daniel.rupinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu