Inwestorzy zbyt łatwo dostają pożyczki na akcje
Banki w niewystarczający sposób badają zdolność kredytową klientów, którzy starają się o kredyt na zakup akcji - uważa Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.
Konieczność dokonywania takiej oceny nakłada na instytucje finansowe prawo bankowe.
Zdaniem przedstawicieli domów maklerskich, gdyby banki zaczęły sprawdzać zdolność kredytową inwestorów w standardowy sposób, spowodowałoby to wydłużenie procedur, a wielu chętnych nie dostałoby pożyczki. Nie mieliby na nią szansy np. ci, którzy żyją tylko z gry na giełdzie.
Banki sporo pożyczają na zakupy na giełdzie. mBank udzielił w 2009 roku łącznie ok. 480 mln zł kredytów na zakup akcji w ofertach publicznych. Pochodzący z tej samej grupy MultiBank pożyczył 824 mln zł. Nieco mniej hojny był ING Bank Śląski, który na kupno papierów w emisjach pierwotnych udzielił 732 mln zł kredytów.
@RY1@i02/2010/034/i02.2010.034.166.001b.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Stanisław Kluza, przewodniczący KNF, przypomina, że banki muszą badać zdolność kredytową klientów
mk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu