Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Energetyczna guma do żucia zamiast napoju

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Producenci napojów energetycznych głowią się, jak zwiększyć sprzedaż, tymczasem na rynku pojawi się za chwilę nowy konkurent: guma energetyczna o kryptonimie VE2.

Sprowadza ją właśnie do Polski Szymon Ziemski, właściciel spółki SG Partners. - W ciągu tygodnia spodziewam się odpowiedzi z Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Guma VE2 została dopuszczona do obrotu w innych krajach Unii Europejskiej, zatem opinia PIS jest potrzebna wyłącznie krajowym konsumentom jako potwierdzenie legalności wyrobu - podkreśla Szymon Ziemski. Oprócz kofeiny w jej skład wchodzą m.in. żeń-szeń, guarana i aspartam. Są to powszechnie używane w przemyśle spożywczym substancje.

Atutem nowego energetyku ma być przede wszystkim cena. W jednym opakowaniu znajduje się dziesięć gum, zawierających ilość kofeiny równą pięciu tradycyjnym napojom energetycznym. Jednak podczas gdy jeden energetyk kosztuje od 2 do 4 zł, to opakowanie VE2 6zł. - To sugerowana cena detaliczna - mówi Ziemski. Niewykluczone jednak, że np. stacje benzynowe dorzucą swoją marżę - dodaje.

Ziemski chciał sprowadzić gumę do Polski już dwa lata temu, ale wtedy była ona za droga. - Kosztowałaby 20 zł, a to było zdecydowanie za dużo. Nawet bariera 10 zł okazała się niemożliwa do zaakceptowania - mówi Ziemski. Obecna cena nie budzi już takich emocji.

Choć na razie gumę można kupić jedynie za pośrednictwem profilu na Facebooku, SG Partners już teraz negocjuje warunki sprzedaży z kilkoma dużymi sieciami. - Spotykamy się z typową reakcją: to nowość, nie wiadomo, czy się przyjmie - mówi Ziemski. Czy uda mu się przełamać te obawy? - Guma obecnie jest na rynkach: amerykańskim, czeskim, słowackim i austriackim. Jeśli tam się przyjęła, może udać się i w Polsce - przekonuje Ziemski.

Liczy na spory rynek. Główny konkurent, czyli rynek napojów energetycznych, wart jest 850 mln zł. Funkcjonuje na nim 100 - 120 marek, jednak tylko kilka z nich ma duże udziały. Większość tej kwoty, bo aż 83 proc., przypada na napoje izotoniczne. Po ich odjęciu do ugryzienia nadal pozostaje 140 mln zł.

Radosław Miętus

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.