Powalczą o odszkodowania na Słowacji
Europejskie Centrum Odszkodowań - jedna z największych na polskim rynku kancelarii odszkodowawczych - wchodzi do Słowacji. Rentowność na tym rynku chce osiągnąć w 2012 r.
- Słowacja to dziewiczy rynek dla kancelarii odszkodowawczych. Jest bardzo rozdrobniony, a jedynym większym graczem jest nasz konkurent z Polski (kancelaria Votum - red.) - mówi Krzysztof Lewandowski, prezes Europejskiego Centrum Odszkodowań (EuCO). Wartość rynku słowackiego to 200 - 300 mln zł rocznie, polski może być wart nawet 1 mld zł, bo na tyle jest szacowana wartość wypłat za szkody osobowe z komunikacyjnych polis OC.
Słowacka spółka została powołana do życia w ostatni piątek. Według Lewandowskiego działalność operacyjną rozpocznie w połowie września. Rentowność ma osiągnąć w przyszłym roku. Docelowo spółka będzie mieć 4 tys. własnych agentów. Podobnie jak na innych rynkach, na których działa EuCO (Polska, Czechy i Węgry), sieć agentów, którzy będą dla kancelarii pozyskiwali sprawy o odszkodowania lub zadośćuczynienia, zostanie zbudowana w oparciu o pracowników przejętych od towarzystw ubezpieczeniowych.
Wejście na rynek słowacki było jednym z celów ubiegłorocznej oferty publicznej EuCO. Spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie pod koniec grudnia. Sprzedała akcje za 30,6 mln zł, z czego 10,8 mln zł dostała za akcje z nowej emisji.
Na początku roku kancelaria prowadziła blisko 1,5 tys. spraw o łącznej wartości 35 mln zł. Obecnie jest ich już ok. 2 tys. o łącznej wartości 52 mln zł.
W 2010 r. grupa EuCO miała 25 mln zł przychodów i 6,1 mln zysku netto.
Mariusz Gawrychowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu