Tanie leki dla najbiedniejszych
Koncerny farmaceutyczne próbują udowodnić, że nie zależy im tyko na jak największym zysku, ale są też czułe na tragedie w Trzecim Świecie. Jeden z największych producentów leków, GlaxoSmithKline, zdecydował o radykalnym obniżeniu ceny szczepionki na wywoływaną przez rotawirusa biegunkę, która co roku zabija ponad pół miliona dzieci - głównie w najbiedniejszych państwach Azji i Afryki. Lek o nazwie Rotarix będą one mogły kupić już za 1,5 funta. Mieszkańcy bogatego Zachodu muszą zapłacić za szczepionkę 30 funtów.
- To nie tania sztuczka lub jednorazowy gest dobroczynny. Decyzja o obniżeniu ceny leku jest wpisana w nasz nowy model biznesowy - powiedział szef GSK www.gsk.com Andrew Witty. Dodał, że od teraz koncern część zysków ze sprzedaży medykamentów w krajach rozwiniętych będzie przeznaczał na sfinansowanie sprzedaży leków w najbiedniejszych państwach świata po cenie, która zapewni tylko zwrot kosztów produkcji. Witty wezwał też inne wielkie koncerny farmaceutyczne do zastosowania podobnego modelu biznesowego. Na razie nie ma odzewu z ich strony.
W przeszłości wielu producentów leków broniło się przed oskarżeniami o wyrachowanie i dążenie do jak największego zysku, twierdząc, że koszt opracowania nowego leku jest dziś gigantyczny. Nierzadko trzeba na to przeznaczyć nawet miliard dolarów. Nie może być więc on tanio sprzedawany, bo nigdy nie zwrócą się nakłady wydane na jego wyprodukowanie.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu