SAFE zero, czyli znaczone pieniądze z NBP [KOMENTARZ]
Wreszcie poznaliśmy szczegóły pomysłu na „SAFE zero”, czyli finansowanie wydatków zbrojeniowych dzięki transferom z Narodowego Banku Polskiego – w odróżnieniu od „płatnego SAFE”, czyli pożyczek udzielonych przez Unię Europejską. Znamy nie tylko szczegóły, ale nawet projekt ustawy tworzącej Polski Fundusz Inwestycji Obronnych wraz z uzasadnieniem. Prezydent Karol Nawrocki przesłał już projekt do Sejmu.
Nowy fundusz na wydatki obronne
„Bezpieczeństwo państwa jest najwyższą formą zwrotu z inwestycji” – tak uzasadniono pomysł na nowy fundusz, który – podobnie jak istniejący od kilku lat Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych – ma być zarządzany przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Kluczowe jest jednak nie usytuowanie, ale pieniądze. Jeszcze w ubiegłym tygodniu była mowa o 185 mld zł. To kwota odpowiadająca temu, co możemy uzyskać w ramach „unijnego SAFE”. W uzasadnieniu do projektu wskazuje się już poziom 200 mld zł. Z tym że o ile „unijny SAFE” ma przynieść pieniądze szybko, to w przypadku „SAFE zero” mowa o horyzoncie „do 2035 roku”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.