Kontrola zagraża interesom Airbusa
Airbus będzie musiał dokonać przeglądu 170 swoich samolotów należących do linii lotniczych na całym świecie. Takie polecenie wydała wczoraj Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotów. Chodzi o sprawdzenie mocowania skrzydeł maszyn i zabezpieczenia zbiorników paliwa.
Rzecznik koncernu z Tuluzy Justin Dubon podkreśla, że chodzi o prewencyjne kontrole, które nie wymagają natychmiastowego działania. Nie ma też mowy o zagrożeniu dla bezpieczeństwa pasażerów.
Sprawdzone mają być maszyny wąskokadłubowe (z jednym korytarzem wewnątrz kabiny). Chodzi w szczególności o modele A318, A319, A320 i A321.
Sprawa jest dla Airbusa delikatna. Wczoraj amerykański gigant finansowy AIG złożył rekordowe zamówienie na 100 samolotów bliskiego i średniego zasięgu A320 NEO. Wartość kontraktu sięga 9 mld dolarów, co oznacza umocnienie dominacji europejskiego konsorcjum na rynku samolotów komercyjnych. Ale w czerwcu Boeing ma przedstawić nową wersję najbardziej popularnego samolotu tego segmentu, którego wyprodukowano ponad 6 tys. sztuk: model 737. Jeśli okaże się, że A320 ma defekty, wiele kompanii lotniczych może wybrać ofertę koncernu z Seattle.
W okresie wysokich cen ropy i oszczędności spowodowanych kryzysem finansowym to właśnie segment samolotów bliskiego i średniego zasięgu ma strategiczne znaczenie dla Airbusa i Boeinga. Takie maszyny kupują zwłaszcza tanie linie lotnicze, które rozwijają się najszybciej ze wszystkich towarzystw powietrznych na świecie.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu