Dobra koniunktura pozwoliła przemysłowi chemicznemu wyjść na prostą
Wszystko wskazuje na to, że koniunktura na rynku chemicznym będzie nadal trwała. Większość analityków jest przekonana, że rok 2011 będzie dla branży co najmniej tak samo udany jak poprzedni, głównie z uwagi na wzrost popytu i cen nawozów.
Jeszcze niedawno Zakłady Chemiczne Police były na skraju bankructwa, Grupa Ciech borykała się z wysokim zadłużeniem, a kolejne nieudane próby prywatyzacji zakładów azotowych z Tarnowa, Kędzierzyna i Puław nie napawały optymizmem. Dziś szefowie największych firm tej branży mogą wreszcie odetchnąć i spokojnie patrzeć w przyszłość, bo sektor chemiczny w naszym kraju stanął wreszcie na nogi. Dowodzą tego wyniki przedsiębiorstw zaliczanych do wielkiej syntezy chemicznej.
Rok 2010 dla wszystkich spółek tego sektora był bardzo udany. Ciech odrobił 99 mln zł straty z 2009 roku i zarobił na czysto 21 mln zł. Podobnie Zakłady Azotowe Tarnów-Mościce, które miały 390,95 mln zł skonsolidowanego zysku netto w 2010 roku wobec 4,25 mln zł straty rok wcześniej. Widać również, że spod kreski wychodzą też Zakłady Azotowe Puławy; zarobiły w II kwartale roku obrotowego 2010/2011 (1 października - 31 grudnia 2010 r.) ponad 17 mln zł, choć w analogicznym okresie 2009 roku firma straciła 15 mln zł.
Także inne duże spółki z tej branży wykorzystują koniunkturę. Synthos miał w minionym roku 476,16 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 164,23 mln zł zysku rok wcześniej. A to oznacza rekordowy wzrost o niemal 190 proc.
Według Moniki Kalwasińskiej z Domu Maklerskiego PKO BP widać, że część firm korzysta z bardzo dobrej koniunktury na tym rynku. Spółkom pod koniec zeszłego roku udało się zarówno zwiększyć wolumen sprzedaży, jak i podnieść ceny produktów. Na korzyść zakładów podziałała także stabilizacja cen surowców, co pozwoliło wypracować polskim producentom solidną marżę. Zatem wyniki w I kwartale nie powinny być gorsze niż w ostatnim kwartale 2010 r.
Producent nawozów znad Bałtyku zamierza zwiększyć wykorzystanie mocy wytwórczych z 80 do 90 proc. Eksperci nie kryją, że sprzyjające otoczenie rynkowe, wraz z prowadzonymi działaniami naprawczymi w tej firmie, napawają optymizmem. Łukasz Prokopiuk z DM IDMSA uważa, że Police ten rok zakończą na dużym plusie. Jego zdaniem zysk spółki może sięgnąć nawet 100 mln zł.
Również Ciech łapie oddech. Spółce udało się porozumieć z konsorcjum banków w sprawie długoterminowego finansowania grupy. Dotychczasowe warunki kredytowe odpowiadały sytuacji, w jakiej wcześniej znajdowała się spółka, jej wysokiemu zadłużeniu i słabym wynikom finansowym. Zmniejszenie długu oraz pozyskanie pieniędzy z emisji akcji zmieniło jednak stan rzeczy i znacząco obniżyło ryzyko banków związane z kredytowaniem Ciechu. Grupa obniżyła więc koszty finansowania, a dzięki nowej pięcioletniej umowie z bankami zapewni sobie środki na wykup obligacji w grudniu 2012 r. i inwestycje.
- Ponadto nowa umowa kredytowa dostosowuje terminy zapadalności zadłużenia do możliwości finansowych Ciechu oraz zabezpiecza środki na refinansowanie istniejącego, pomostowego kredytu konsorcjalnego - tłumaczy Rafał Rybkowski, kierujący finansami spółki.
Ciechowi sprzyjają również niezłe prognozy na ten rok dla rynku sody, jednego z wiodących produktów grupy. Ciech szacuje, że w bieżącym roku wielkość sprzedaży w spółkach sodowych może wzrosnąć o 10 proc. Wyższe będą też ceny kontraktacji.
- W przyszłość patrzymy z optymizmem, bo widzimy dobre perspektywy dla poszczególnych produktów - przyznaje Ryszard Kunicki, prezes chemicznej spółki.
Jako przykład podaje żywice. Produkt ten stanowi 7 - 8 proc. przychodów grupy. - Marże na żywicach w 2010 roku wzrosły o blisko 50 proc. i w tym roku ten trend będzie kontynuowany - podkreśla szef Ciechu. Według niego rok 2011 przyniósł również koniunkturę na rynku środków ochrony roślin.
- To produkt o najwyższej marży. Cieszą więc prognozy dla tego segmentu, które mówią, że ten rok będzie jeszcze lepszy niż 2010 - dodaje Ryszard Kunicki.
Spokojne o tegoroczne wyniki są również Zakłady Azotowe Puławy - spodziewają się, że sytuacja finansowa grupy w perspektywie najbliższego roku powinna być stabilna.
Zdaniem przedstawicieli spółki oczekiwane jest utrzymanie wysokiego popytu na produkty segmentu agro i segmentu chemia.
Na wyniki Zakładów Azotowych Puławy wpłyną zatem zapewne: poprawa sytuacji w sektorze agrarnym, gdzie utrzymują się wysokie ceny zbóż, a także zakończone inwestycje modernizacyjne i zwiększające potencjał produkcyjny.
Z drugiej strony dynamikę wzrostu może osłabiać wzrost cen podstawowych surowców, jak gaz ziemny, energia elektryczna, węgiel i benzen, a także możliwy dalszy wzrost stóp procentowych i tym samym osłabienie tempa wzrostu gospodarczego.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu