Rosja stawia na czarny kawior
Smakosze z całego świata nie wahają się płacić tysięcy dolarów za czarny kawior z jesiotra (140 gramów kosztuje w USA 140 dol., kilogramowa puszka to już wydatek rzędu 8 tys. dol.). Na tym rynku od lat dominuje Rosja, jednak w ostatnich latach została zmuszona do ograniczenia eksportu. Powód? Lata niekontrolowanych odłowów jesiotra spowodowały, że ryba jest już wyjątkowo rzadka. Do tej sytuacji w znacznym stopniu przyczyniło się również kłusownictwo, które rozwinęło się po upadku ZSRR.
Teraz Rosja będzie produkować kawior w sposób przyjazny środowisku : stawia na rozbudowę farm jesiotrów oraz specjalną technikę pozyskiwania ich jajeczek. Jedna z pionierskich hodowli powstała w wiosce Gamzjuki, 200 km na południe od Moskwy. Jesiotry odławia się, dokonuje laboratoryjnie niewielkiego nacięcia i delikatnie wyjmuje jajeczka. Dzięki tej metodzie ryby nie są zabijane, tak jak to się dzieje podczas zwykłych połowów, i mogą ponownie być dawcami kawioru. To ważne, bo jesiotr może żyć nawet 100 lat.
- Ta metoda pozyskiwania kawioru powoduje, że całe przedsięwzięcie ma ekonomiczny sens. Na razie produkujemy rocznie 5 ton kawioru, bo nie wszystkie ryby są już dojrzałe - mówi szef farmy Władimir Kałasznikow, były rybak z Astrachania. W 2014 roku farma ma już produkować 16 ton kawioru.
Właściciele farm mogą też liczyć na pomoc państwa. Moskwa wydała bowiem walkę czarnemu rynkowi kawioru i ściga kłusowników.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu