Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Globalizacja niematerialnych wartości

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przełom XX i XXI wieku charakteryzuje się rosnącym znaczeniem teorii zarządzania wartością przedsiębiorstwa. Jej szybko wzrastająca popularność była na ogół dotychczas wyjaśniana na gruncie neoliberalnej doktryny ekonomii i związanych z nią różnych modeli. Celem było przede wszystkim uwzględnianie i zabezpieczanie interesów ekonomicznych akcjonariuszy firmy.

Okazuje się jednak, że walory tej teorii znacznie wykraczają poza doktrynę neoliberalną. Jej praktyczna przydatność jest bowiem w coraz większym stopniu związana z głębokimi, globalnymi zmianami strukturalnymi w sferze nowych źródeł i czynników wzrostu wartości przedsiębiorstwa.

Jak dowodzi Hernando de Soto, wartość ekonomiczna nie powstaje z pieniędzy, lecz jest tworzona przez przedsiębiorczych ludzi. Obecnie konkurencyjność budowanych przez firmy strategii rozwoju jest coraz bardziej uzależniona od dostępnego kapitału intelektualnego i wiedzy, które są przekształcane w aktywa pracujące na rzecz wzrostu ich wartości. Poprzez pryzmat praktycznej użyteczności wiedzy ocenia się kluczowe kompetencje i stopień efektywności strategii firmy.

Współcześnie ten, kto ma przewagę w sferze wytwarzania dóbr opartych na wiedzy, uzyskuje nową przewagę. Wiedza jednak w odróżnieniu od tradycyjnych czynników produkcji ma charakter niematerialny. Staje się to przyczyną coraz wyraźniejszego podziału gospodarki na dwie części: tradycyjną, w której produkuje się to, co wymyślono i zaprojektowano w jej części drugiej - czyli w gospodarkach najwyżej rozwiniętych.

Na to rosnące w skali globalnej znaczenie produkcji niematerialnej, która kreuje istotną zmianę warunków konkurowania, w ciekawy sposób zwraca uwagę Daniel Cohen. Jego zdaniem tym, co zasługuje na szczególne zainteresowanie, jest współcześnie funkcjonowanie trzech, równocześnie i nawzajem przeplatających się epok w rozwoju gospodarczym: pierwsza jest związana z produkcją rolną (malejąca wydajność); podstawą drugiej jest tradycyjna produkcja przemysłowa (względnie stała wydajność), a trzecia to epoka gospodarki niematerialnej, której źródłem jest wiedza. Dzięki niej i postępowi technologicznemu ciągle wzrasta wydajność.

Radykalna zmiana pozycji konkurencyjnych, jaką zajmują przedsiębiorstwa w sferze wartości niematerialnych, jest związana z przesunięciami w globalnej strukturze łańcucha kosztów. Największe wartości ekonomiczne są bowiem tworzone na początku tego łańcucha, czyli na etapie projektowania i tworzenia prototypów. Wiąże się to z najwyższymi kosztami. Fazy kolejne można już przenosić do takich miejsc, które będą się znajdować najbliżej rynków zbytu i w których będzie można wytworzyć ten produkt najtaniej. Takich lokalizacji zazwyczaj poszukuje się w krajach, których rozwój gospodarczy nie jest oparty na wiedzy. Działające tam przedsiębiorstwa nie mogą oczekiwać - pomimo iż wytwarzają nowoczesne produkty - że uzyskają w ten sposób jakiś dodatkowy rodzaj renty ekonomicznej i związane z nią ekstrakorzyści ekonomiczne.

Zjawisko to kształtuje nową mapę globalnych kreatorów wartości i jest źródłem dalszej polaryzacji dochodowej w świecie. Jeśli więc porównywać globalne łańcuchy kosztów do pokarmowych łańcuchów biologicznych, to odwrotnie, niż ma to miejsce w tych drugich, warto starać się o to, aby być w nich ogniwem początkowym, a nie końcowym.

@RY1@i02/2011/048/i02.2011.048.130.002b.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Matusiak

Andrzej Herman

Andrzej Herman

profesor, dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.