Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W Genewie w tym roku wreszcie czuć zapach benzyny, a nie kwiatów

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Trwający 81. salon motoryzacyjny w Genewie już można podsumować jednym krótkim zdaniem: branża motoryzacyjna ma kryzys za sobą.

O ile poprzednie trzy edycje targów - z racji światowego załamania gospodarczego - przepełnione były małymi modelami ekologicznymi, to podczas tegorocznej imprezy producenci wyraźnie dali upust swojej fantazji.

Wśród 170 zaprezentowanych modeli pojawiło się między innymi aż 700-konne Lamborghini Aventador, 408-konny prototyp Audi zapowiadający nową generację modelu A3 oraz pierwsze w historii Ferrari z napędem na cztery koła - FF.

Nie zabrakło jednak także nowych, ekonomicznych modeli dla ludu - obok Skody Vision D, która ma być łącznikiem pomiędzy Fabią a Octavią, największym zainteresowaniem cieszyły się Hyundai i40 oraz elektryczny mikrobus Volkswagena. Prototyp auta napędzany jest silnikiem elektrycznym o mocy 85 kW i na pełnych bateriach jest w stanie pokonać 300 kilometrów. Alternatywą są dwa tradycyjne silniki benzynowe.

Jednak najwięcej gapiów zgromadziło się wokół samochodu, który nie ma szans na seryjną produkcję - BMW Vision ConnectedDrive (na zdjęciu). Dwuosobowy roadster wyznacza nową drogę stylistyczną, jaką w najbliższych latach zamierza podążać niemiecka marka.

@RY1@i02/2011/044/i02.2011.044.186.002a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP/East News

LUK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.