Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W tym roku na rynek mieszkaniowy wróci normalność

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Po kryzysie sytuacja stabilizuje się. Ceny mieszkań osiągnęły poziom równowagi. Są one o 10 - 15 proc. niższe niż w okresie hossy z przełomu lat 2007 i 2008. Nie sądzę jednak, by miały nadal spadać. Wzrasta też liczba transakcji na rynku mieszkaniowym. Deweloperzy budują więcej. A to oznacza, że nadchodzi okres powolnego, lecz systematycznego ożywienia.

@RY1@i02/2011/039/i02.2011.039.000.013a.001.jpg@RY2@

Bartosz Puzdrowski, prezes Polnordu

Grupa Polnord sprzedała w 2010 roku 891 lokali, wobec 569 rok wcześniej, a więc o ponad 56 proc. więcej. Planujemy w 2011 roku dalszy wzrost sprzedaży. Liczymy, że uda się sprzedać 1400 lokali. Uważam, że są to plany skrojone na miarę naszych możliwości. Budujemy obecnie 1700 mieszkań, przygotowujemy nowe inwestycje. Oferta będzie więc wyraźnie większa. Będzie też dostosowana do potrzeb klientów. Utrzymuje się popyt na mieszkania małe i średnie - i takie przeważają w naszych nowych inwestycjach.

Ożywienie na rynku nieruchomości jest oczywiście silnie skorelowane z ofertą kredytową banków oraz w pewnym stopniu z polityką państwa. Nie uważam, by rekomendacja T stanowiła znaczącą barierę dla liczby udzielanych kredytów hipotecznych. Banki dostosują się do nowych warunków, rekomendacja może ograniczyć liczbę kredytów ryzykownych. Natomiast korzystne dla deweloperów wydają się propozycje rządu dotyczące programu "Rodzina na swoim". Ograniczenie pomocy państwa w spłacie odsetek do rynku pierwotnego sprzyjać będzie nie tylko deweloperom, ale i szeroko pojętej branży budowlanej.

Stabilizuje się również rynek inwestycji komercyjnych, a rynek nieruchomości biurowych wychodzi powoli z kryzysowego impasu. Podlega on nieco innym prawom niż rynek mieszkań i nieco inne czynniki decydują o jego wzroście. Rośnie on na pewno wraz ze wzrostem gospodarczym i ogólnymi warunkami otoczenia finansowo-gospodarczego. Dobra koniunktura gospodarcza, wzrost na poziomie około 3 proc. wpłynie pozytywnie na rynki nieruchomości.

Niepokój co do przyszłości nie ustąpił całkowicie, niekiedy daje o sobie znać. Wiąże się on nie tyle z popytem na nieruchomości, ile z ogólną sytuacją finansowo-gospodarczą. Niepewność na rynkach finansowych sprawiła, że wychodzenie z kryzysu trwało dłużej niż początkowo przypuszczano. Obawiam się, że niepokój ten - bardziej lub mniej uzasadniony - będzie nam towarzyszył jeszcze przez pewien czas. Ale raczej nie zahamuje w tym roku tendencji do stabilizacji.

Not. RG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.