Augustyniakowi nigdy nie brakowało pomysłów
ŻEBY ZAŁOŻYĆ NOWY BIZNES, potrzebuje zaledwie 30 metrów kwadratowych, czterech biurek i kilkunastu zaufanych pracowników. Woli budować i rozwijać, niż zarządzać
Zanim wpadł na pomysł założenia internetowej porównywarki produktów finansowych, czyli Expandera, pracował w firmie doradczej KPMG i w Siemensie. Wcześniej studiował w Szkole Głównej Handlowej.
Był jak typowy pracownik dużej korporacji, miał drogie garnitury, duży gabinet i sekretarkę. O wiele bardziej fascynowało go jednak wymyślanie własnego biznesu. Pierwszy pomysł pojawił się jedenaście lat temu. Augustyniak miał niespełna 30 lat. Wtedy razem z Maurycym Kuhnem, z którym do dzisiaj tworzą "biznesowe małżeństwo", rozpoczęli pracę nad pierwszym pomysłem finansowym, czyli Expanderem. W tworzeniu projektu brali również udział Adam Niewiński, który obecnie kieruje firmą doradzczą Xelion, a także Tomasz Marszałł, który zarządza teraz strategiami marketingowymi w PKO BP. W projekt zainwestował Softbank, kierowany przez Aleksandra Lesza.
W trzy lata po starcie Expander wciąż na siebie nie zarabiał, a Lesz musiał się wycofać z finansowania projektu. Po kilku miesiącach spółkę kupił GE Private Equity. Ale Augustyniak miał już kolejny pomysł na biznes. Open Finance miał być siecią doradczą, ale w przeciwieństwie do Expandera miał sprzedawać produkty w sieci oddziałów, a nie w internecie. Szukanie inwestora, który sfinansuje ten pomysł, trwało kilka miesięcy.
Augustyniak wspomina, że dość szybko na wyłożenie pieniędzy na to przedsięwzięcie zdecydował się Leszek Czarnecki. - Decyzję podjął w czasie wypicia jednej kawy - mówi Augustyniak. Współpracownicy twierdzą, że to prawdopodobnie dlatego, że szef potrafi błyskawicznie zamienić swoje pomysły na konkretne wyliczenia. Podobno firmą zarządza przez Excela i godzinami analizuje zebrane w arkuszach dane.
- Potrafi sprawnie obliczyć, czy dane przedsięwzięcie będzie na siebie zarabiać, i pod jakimi warunkami - mówi jeden z menedżerów z Getin Holdingu.
W ciągu dwóch lat udało mu się wyprowadzić Open Finance na pozycję lidera w branży. A że jak mówią jego współpracownicy, prezes woli budować i rozwijać biznes, niż nim zarządzać, Augustyniak skupił się na nowym pomyśle. Miał z upadającego Wschodniego Banku Cukrownictwa stworzyć rentowną spółkę. Wpadł na pomysł, żeby na jego podwalinach zbudować pierwszy w Polsce bank, który swoje usługi będzie adresował do bardzo zamożnych klientów. Noble Bank rozpoczął działalność w 2006 r., a pierwsze zyski zaczął przynosić już po kilku kwartałach.
Po fuzji Noble Banku z Getin Bankiem był odpowiedzialny za rozwój nowych produktów, ale również brał udział w tworzeniu pośrednika w sprzedaży nieruchomości - Home Brokera. Kolejnym przedsięwzięciem w karierze Augustyniaka jest Idea Bank.
Zdaniem osób, które od lat znają Augustyniaka, jego zaletą jest to, że potrafi dobrze dobierać ludzi, z którymi współpracuje. Ceni nie tylko talent, lecz także pracowitość i lojalność. Potrafi też motywować swój zespół do wytężonej pracy nad konkretnym projektem. O tym, że umie zarządzać, świadczy to, że wciąż ma wokół siebie wiele osób, z którymi pracuje od ponad 10 lat. Wśród nich jest m.in. Dominik Fajbusiewicz, obecnie członek zarządu Idea Banku, który pracował z Augustyniakiem, zarówno w Open Finance jak i Noble Banku.
@RY1@i02/2011/034/i02.2011.034.000.020a.001.jpg@RY2@
Fot. Piotr Małecki/FORUM
Jarosław Augustyniak potrafi dobrze dobierać ludzi
Magdalena A. Olczak
magdalena.olczak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu