Cegła w odwrocie, płyta kusi ceną
W 2010 roku stołeczny rynek kamienic skurczył się prawie o 10 proc.
Co ciekawe, więcej było transakcji dotyczących nie tylko nowych mieszkań, ale nawet i tych budowanych w technologii z wielkiej płyty. Na początku 2010 roku aż 40 proc. sprzedaży dotyczyło nieruchomości wybudowanych z cegły. W ostatnim kwartale 2010 roku było ich aż o 8 proc. mniej - informują analitycy Home Broker.
Kamienice są w odwrocie z dwóch powodów. Po pierwsze, na rynku niewiele jest nieruchomości w dobrym stanie, a zapowiadany w czasach hossy boom na renowację wiekowych obiektów wygasł, zanim zdążył się na dobre zacząć.
Firmy, które szumnie zapowiadały renowację kamienic na luksusowe mieszkania, teraz po cichu zmieniają koncepcję. W starych budynkach planują powierzchnie biurowe. Drugim powodem odwrotu od kamienic jest cena. Jeśli już dochodzi do odświeżenia budynku, stawka za 1 mkw. często dwukrotnie przekracza wartość lokum w nowym budownictwie, a na rynku nie ma popytu na takie lokale.
- Popularności wielkiej płyty należy upatrywać w jej cenie, która jest przeciętnie o blisko 1/4 niższa niż w przypadku mieszkań współczesnych - zauważa Bartosz Turek, analityk Home Broker.
Zwiększający się udział transakcji dotyczących lokali w nieruchomościach rodem z minionej epoki doskonale odzwierciedla tendencje panujące na rynku. Od miesięcy najpopularniejsze są mieszkania w segmencie popularnym, czyli prawie 50-metrowe. Właśnie takie lokale powstawały w PRL-u. Dodatkowo ich cena obecnie oscyluje wokół 300 - 400 tys. zł.
Bartosz Sawicki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu