Polnord ratuje płynność
Budownictwo
Nagły zwrot w planach Polnordu. Deweloper sprzedał GTC 50 proc. udziałów w projekcie budowy centrum handlowo-rozrywkowego w warszawskim Wilanowie. Nie podano wartości transakcji, która oznacza, że GTC będzie samodzielnie realizować całe przedsięwzięcie.
To, że Polnord sprzeda swoją część, było wiadomo, ale mało kto spodziewał się, że tak szybko. Analitycy oczekiwali, że dojdzie do tego, kiedy projekt będzie bardziej zaawansowany, po korzystniejszej cenie.
Piotr Zybała z DI BRE wskazuje, że sprzedana działka była w księgach Polnordu wyceniana na 70 mln zł. Podejrzewa, że cena transakcyjna mogła być niższa ze względu na potrzeby firmy. - Chociaż szacowana przez nas cena nie wydaje się atrakcyjna z punktu widzenia Polnordu, potrzeba poprawy płynności finansowej okazała się decydująca - ocenia analityk. Firma do listopada musi wykupić obligacje zamienne o wartości 56,5 mln zł, a w ciągu najbliższych trzech kwartałów zapadają kolejne papiery dłużne o wartości 135 mln zł. Pieniądze od GTC powinny wzmocnić pozycję Polnordu w rozmowach o rolowaniu papierów.
Piątkową sesję akcje spółki zamknęły spadkiem o 1,41 proc. do 13,33 zł. Według Macieja Wewiórskiego z IDMSA z powodu piątkowej transakcji kurs Polnordu może dalej spadać, a przynajmniej utrzymywać się na poziomie zawierającym duże dyskonto w stosunku do innych notowanych deweloperów. - Wiele zależy od tego, w jakim stopniu inwestorzy wliczali w wycenę akcji spółki przyszłe zyski z centrum handlowego. Dziś nie mogą już tego zrobić - dodaje.
Polnord zamierza teraz rozszerzyć działalność w segmencie mieszkaniowym, choć nadal będzie rozwijał projekt biurowy w stolicy.
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu