Polisa z supermarketu. Razem z bułkami i mlekiem
Ubezpieczenia
Ubezpieczyciele zaczęli walczyć o klienta także w supermarketach. Jako pierwsze do sklepów zawitały MetLife Amplico i Link4. Kupującym mleko i chleb oferują tańsze polisy niż np. klientom internetowym.
- Aby przyciągnąć ludzi w trakcie zakupów spożywczych, gdy niekoniecznie myślą o zabezpieczeniu swojego życia i zdrowia, musimy im zaoferować prosty i atrakcyjny produkt - twierdzi Krzysztof Morawski, dyrektor departamentu marketingu bezpośredniego MetLife Amplico.
Już w ubiegłym roku firma prowadziła pilotażową sprzedaż ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków "Pełny Koszyk" z siecią supermarketów Tesco. - Formalności sprowadziliśmy do minimum - wyjaśnia Morawski. - Klient podawał swoje dane w formularzu kontaktowym, a my telefonicznie dopełnialiśmy formalności.
Firma nie zdradza, ile polis w ten sposób sprzedano. Zapewnia jednak, że produkt został dobrze przyjęty. - Pracujemy nad rozwojem tego kanału dystrybucji - zapewnia dyrektor.
Również Link4 prowadzi sprzedaż ubezpieczeń w marketach. - Zawarliśmy z Tesco umowę na wyłączność w maju 2011 r. i jak dotąd jesteśmy zadowoleni z osiąganych wyników, dlatego zdecydowaliśmy się uzupełnić ofertę polis komunikacyjnych o ubezpieczenie mieszkaniowe Dom - wyjaśnia Marek Baran, rzecznik Link4.
Dodaje, że tego typu współpraca świetnie sprawdza się za granicą - zwłaszcza w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. - W Polsce jest to zupełnie nowy kanał dystrybucji, klienci nie są jeszcze przyzwyczajeni do kupowania ubezpieczeń w supermarketach, ale wierzymy, że już wkrótce ten kanał sprzedaży będzie stanowił kilka procent przypisu składki. Obecnie jest to około jednego procentu.
Od połowy 2012 r. także klienci Makro Cash & Carry mogą wykupić pakiet polis komunikacyjnych Link4. - Rozważamy także przygotowanie specjalnej oferty polis majątkowych dla małego i średniego biznesu - zdradza Baran.
Konkurencja sceptycznie odnosi się jednak do tego pomysłu. - Obserwujemy sprzedaż polis poprzez supermarkety, ale nie jest to dynamiczny kanał dystrybucji - uważa Rafał Karski, dyrektor sprzedaży i marketingu Liberty Direct. - My nie zamierzamy w ten sposób sprzedawać naszych ubezpieczeń - dodaje.
Karski przypomina, że przed laty była już próba namawiania klientów supermarketów m.in. Auchan i Leclerc do ubezpieczania się przy okazji dokonywanych zakupów, ale bez sukcesów. Supermarkety ubezpieczeń, które w tych sklepach działały, zniknęły z rynku.
Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu