Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Recesja nam niestraszna

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kondycja polskich banków nie budzi zastrzeżeń - wynika z najnowszego raportu NBP i z ostatnich danych Komisji Nadzoru Finansowego

- Kredyty mieszkaniowe w walutach obcych powinny zniknąć z oferty banków z uwagi na ryzyko, jakie niesie ze sobą zmienność kursu złotego - uważa Piotr Szpunar, dyrektor departamentu systemu finansowego. W jego ocenie banki powinny też przewalutować już udzielone kredyty na złotowe. Zaznaczył jednak, że mogłoby to być trudne do przeprowadzenia, bo Polacy spłacający obecnie kredyty we frankach czy euro musieliby płacić znacznie wyższe raty.

Opinię, że kredyty walutowe powinny zostać wycofane z oferty, podziela Komisja Nadzoru Finansowego. - W tym wypadku zgadzamy się ze stanowiskiem NBP - zapewnił Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. Na temat przewalutowania komisja się nie wypowiada.

Zasadniczo jednak obie instytucje nie widzą obecnie żadnego niebezpieczeństwa dla polskich banków. Widać to po wynikach testów warunków skrajnych, jakie przeprowadził NBP. Nawet w najgorszym scenariuszu potrzeby kapitałowe polskich banków wyniosłyby 9,4 mld zł, przy czym większość potrzebnych kwot mogłyby zaczerpnąć z dotychczasowych zysków. To wszystko przy założeniach, że kurs wspólnej waluty w stosunku do złotego rośnie o 30 proc., do 5,4 zł, wchodzimy w recesję, w której PKB obniża się o 0,4 proc., a rentowność polskich obligacji rośnie o 300 pkt bazowych.

Według NBP większość banków poradziłaby sobie nawet wtedy, gdyby ich zagraniczni udziałowcy i klienci wypłacili wszystkie ulokowane w polskich instytucjach środki, czyli 260 mld zł.

Tak duża stabilność systemu wynika m.in. z wysokiego poziomu funduszy własnych banków. Jak poinformowała KNF, na koniec maja wynosiły one 120,6 mld zł w stosunku do 110,9 mld zł pod koniec 2011 r. Poprawił się także ich współczynnik wypłacalności z 13,13 do 14,03 proc. To dla nadzoru jeden z podstawowych wskaźników sytuacji finansowej banków. Pokazuje, jak duża jest strefa bezpieczeństwa dla depozytariuszy i wierzycieli na wypadek nieoczekiwanych strat, które może ponieść bank.

- Skłoniliśmy banki do wzmocnienia kapitałów. Polski sektor bankowy należy teraz do najmocniej skapitalizowanych w Europie, a kapitał zagraniczny z Polski nie ucieka - mówi Andrzej Kotowicz, ekspert departamentu bankowości komercyjnej i specjalistycznej oraz instytucji płatniczych UKNF.

Dobra kondycja sektora widoczna jest też w wynikach. Na koniec maja zysk netto banków był rekordowo wysoki i wyniósł 6,6 mld zł. KNF nie wyklucza jednak, że po czerwcu wynik netto sektora bankowego będzie gorszy niż przed rokiem. - Ma to związek z jakością kredytów dla sektora budowlanego. Banki będą tworzyły odpisy aktualizacyjne. Sektor jest jednak w stanie unieść straty związane z kredytami dla spółek budowlanych - ocenia Andrzej Jakubiak, szef KNF.

Mimo dobrej kondycji banków nadzór jako czynnik niepokojący wskazuje pogarszającą się jakość portfela kredytów mieszkaniowych. Wartość opóźnionych w spłacie kredytów do 30 dni wzrosła z 9,8 mld zł na koniec 2010 r. do 11,5 mld zł na koniec 2011 r., a opóźnionych w spłacie powyżej 30 dni z 5,7 mld zł do 9,1 mld zł.

@RY1@i02/2012/133/i02.2012.133.00000130e.802.jpg@RY2@

Wyniki netto sektora bankowego w Polsce

Elżbieta Glapiak

elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.