Coraz bliżej do rządowych regulacji interchange
Rozliczenia
Większość polskich banków zgadza się na to, by od przyszłego roku wydawać jedynie te karty płatnicze, dla których prowizja interchange będzie obniżona do ok. 1,1 proc. - Trwają analizy, czy nie będzie to sprzeczne z umowami zawartymi między bankami a organizacjami płatniczymi - powiedział nam Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich. Dodał, że dla banków istotna jest też forma przystąpienia do takiego porozumienia, bo obawiają się oskarżenia ich o zmowę.
Ta deklaracja jest odpowiedzią na piątkowy apel Rady ds. Systemu Płatniczego przy zarządzie NBP, która wezwała uczestników obrotu bezgotówkowego do wprowadzenia w życie wypracowanego wcześniej kompromisu w sprawie obniżenia interchange, bez formalnego podpisywania porozumienia. To reakcja na decyzję MasterCarda, który jako jedyny nie przystąpił do ugody. Rada chce ratować porozumienie, wykluczając z niego organizacje płatnicze.
Zdaniem Karola Steca z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji wezwanie rady to próba obrony długo budowanego kompromisu, która nie przyniesie skutku. - Okaże się, że tak skonstruowane rozwiązanie zostanie zaskarżone do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i nie wejdzie w życie - mówi Karol Stec.
Przyszłość porozumienia w czarnych barwach widzi także Janusz Diemko, prezes First Data Polska. - Agenci rozliczeniowi nie mogą zgodzić się na określenie górnego poziomu opłaty pobieranej od akceptantów, nie mając gwarancji, że banki i organizacje płatnicze do tego porozumienia także przystąpią - uważa prezes FDP.
Interchange to najważniejszy element prowizji, jaką sklepy płacą za przyjmowane transakcje kartami. W naszym kraju prowizja ta wynosi 1,6 proc. i należy do najwyższych w Europie.
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu