Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Niemiecki ubezpieczyciel obiecuje debiut na GPW

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Giełda

Wejście Talanksu, niemieckiego ubezpieczyciela, na GPW będzie konsekwencją przejęć na polskim rynku. Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się wczoraj na zakup przez Talanx, wspólnie z japońskim Meiji Yasuda Life, TU Europa (na razie KNF nie wydała zgody na zakup TUiR Warta). Talanx ma już w Polsce dwa towarzystwa ubezpieczeniowe i po sfinalizowaniu przejęć wskoczy na drugą pozycję na polskim rynku ubezpieczeniowym.

Zgodnie z polityką KNF każda instytucja finansowa, która zdobywa znaczącą pozycję na rynku, powinna być notowana na GPW. Talanx zobowiązał się m.in., że w ciągu dwóch lat od zatwierdzenia nabycia akcji polskich spółek pojawi się też na giełdzie w Warszawie. Podobne zobowiązanie KNF uzyskała niedawno od Raiffeisen Bank International - w zamian za zgodę na przejęcie Polbanku. Akcje Raiffeisen International mają zadebiutować na GPW do połowy 2018 r. Dwa lata wcześniej powinna być w Warszawie notowana spółka, która powstanie z połączenia Raiffeisen Bank Polska i Polbanku.

Według analityków debiut Talanksu oznaczałby dla inwestorów możliwość dywersyfikacji w sektorze ubezpieczeniowym. - Na giełdzie brakuje dużych spółek z ekspozycją na dojrzałe rynki. Talanx to jeden z największych ubezpieczycieli w Niemczech - mówi Tomasz Bursa z Ipopemy Securities.

Sam debiut nie przesądzi jednak o atrakcyjności tych spółek dla inwestorów. - Aby były one atrakcyjne, w wolnym obrocie powinny znaleźć się pakiety warte przynajmniej kilkaset milionów do ok. 1 mld zł. Taki poziom dawałby szanse na osiągnięcie odpowiedniej płynności i obrotów. W przeciwnym razie instytucje podzielą los UniCredit, który na naszym parkiecie jest praktycznie niezauważalny - wskazuje analityk Ipopemy Securities.

UniCredit, właściciel Pekao, zadebiutował na GPW w końcu 2007 r. Włosi zdecydowali się na ten ruch po przejęciu i wycofaniu z obrotu Banku Austria Creditanstalt. Jednak płynność akcji UniCredit jest bardzo niska. W tym roku średnia wartość obrotu papierami jednego z największych banków w Europie wynosiła średnio ok. 2 mln zł na sesję wobec ponad 60 mln zł w przypadku Pekao.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.