Wystraszeni kontrahenci już wypowiadają umowy
Eksport
Afera solna może zatrzymać eksport firm z branży rolno-spożywczej i to nawet jeżeli firmy nie kupowały szkodliwej soli. Zagraniczni kontrahenci polskich przedsiębiorstw nie kryją swojego zaniepokojenia i już żądają świadectw pochodzenia soli.
Przedstawiciele branży nie ukrywają, że konsekwencje mogą być poważne, z wstrzymaniem eksportu włącznie. Szefowie firm spożywczych nawet nie chcą myśleć, jak ucierpiałyby w takiej sytuacji ich finanse, skoro nierzadko 60 proc. ich produkcji trafia właśnie za granicę. Byłoby to też tragiczne dla gospodarki. Przemysł rolno-spożywczy jest jedną z najważniejszych dziedzin polskiej gospodarki. Jego udział w wartości sprzedaży całego przemysłu wynosi blisko 24 proc. i jest około 9 proc. wyższy niż w 15 krajach Unii Europejskiej. Wśród krajów UE wyższy niż w Polsce udział przemysłu spożywczego mają tylko Dania (28 proc.) i Grecja (27 proc.).
Wartość rynku spożywczego w Polsce szacuje się na ponad 100 mld zł (bez napojów i tytoniu). O tym, że polski przemysł spożywczy jest liczącym się partnerem i konkurentem dla unijnych producentów żywności i napojów, świadczy także to, że firmy sektora zatrudniają 427 tys. osób. Tymczasem w całej Unii jest to 2,8 mln osób. Witold Choiński, szef Związku Polskie Mięso, zwraca też uwagę na jeszcze inny aspekt. - Sprawa może rzutować na wizerunek polskich produktów, które dotąd były postrzegane za granicą jako wysokiej jakości, ale przede wszystkim bezpieczne - mówi przedstawiciel branży mięsnej.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu