Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nie tylko burze szkodzą ubezpieczycielom

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Szkody pogodowe, kłopoty biur podróży i niechęć Polaków do kupowania obowiązkowych polis pogorszą wyniki branży

W porównaniu z bardzo dobrym 2012 r., kiedy to na rynku ubezpieczeń życiowych był wzrost przypisu składki o 14 proc., a w polisach majątkowych o blisko 4 proc., teraz analitycy prognozują spadki. - Spodziewam się, że przy sprzedaży polis komunikacyjnych sięgną one kilku procent, podobnie w ubezpieczeniach majątkowych - uważa Paweł Kozub, analityk CAiB Unicredit Group. - Jedynie ubezpieczenia na życie ze składką regularną mogą o kilka procent wzrosnąć - dodaje.

W ubiegłym roku wynik netto towarzystw sięgnął 6,6 mld zł w porównaniu do 6 mld zł rok wcześniej. W tym roku raczej nie ma co liczyć na takie zyski. Zwłaszcza że największa spółka kontrolująca ponad 30 proc. rynku już zapowiedziała, że ubiegłoroczny wynik jest nie do powtórzenia. - Całoroczny zysk może więc być o kilkanaście do 30 proc. gorszy od ubiegłorocznego rekordu na poziomie 3,25 mld zł - szacuje Przemysław Dąbrowski, członek zarządu PZU. Nie spodziewa się jednak, aby wypłaty odszkodowań za straty spowodowane powodziami czy gradobiciem odbiły się jakoś znacząco na jego spółce. W jego ocenie do szkód na poziomie katastrofalnym jeszcze nam daleko, ale sytuacja jest trudna i jeśli pogoda się nie poprawi, wszystko może się zdarzyć.

Moodys, oceniając sytuację w całej Europie Centralnej, podał wczoraj, iż wypłaty odszkodowań za szkody spowodowane powodziami mogą być znaczące. Nie powinny jednak przekroczyć kwoty z 2002 r., czyli 3,5 mld euro. Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, zaznacza jednak, że gros z tych wypłat przypadnie na naszych zachodnich i południowych sąsiadów. - W Polsce mamy ogromny problem z właściwym zarządzaniem ryzykiem, zarówno przez osoby prywatne, jak i firmy - wyjaśnia analityk. - Nieruchomości i inne mienie często nie są ubezpieczone albo ubezpieczone tylko częściowo. Tak więc to, że powódź spowodowała daną szkodę, jeszcze nie znaczy, że szkoda ta obciąży ubezpieczyciela - dodaje. Przypomina on, że w 2010 r. wyglądało to tak, że szkody wyrządzone przez powódź warte były ok. 12,5 mld zł, a szkody ubezpieczeniowe - 1,7 mld zł.

Nie wiadomo też, jak w tym roku wyglądać będzie sytuacja z gwarancjami biur podróży. Dotąd dwa towarzystwa musiały uruchomić gwarancje - Signal Iduna po upadku biura GTI, które miało polisę na 7,25 mln zł, oraz Europa, po zawieszeniu działalności RTur, ale tylko za wycieczki sprzedane przez to biuro do końca maja. Polisa na ok. 200 tys. zł wygasła bowiem 1 czerwca, a touroperator nie zdołał jej przedłużyć. - Ubiegłoroczne kłopoty organizatorów wakacyjnych wyjazdów spowodowały, że teraz dużo ostrożniej udzielamy im gwarancji - wyjaśniła Alicja Hamkało, rzecznik Europy.

Zakładom nie sprzyja też to, co się dzieje w gospodarce. Pogarszająca się sytuacja finansowa Polaków powoduje, że coraz mniej chętnie sięgają oni po nieobowiązkowe ubezpieczenia - w tym AC. Z drugiej strony firmy nie mogą już liczyć na takie zwroty z inwestycji, jakie były ich udziałem w ubiegłym roku - choćby z obligacji.

@RY1@i02/2013/111/i02.2013.111.00000120b.802.jpg@RY2@

Jak rośli najwięksi ubezpieczyciele

Elżbieta Glapiak

 elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.