Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Ubezpieczyciele liczą straty spowodowane wodą i gradobiciem

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Analitycy szacują, że łącznie zakłady będą musiały wypłacić ponad 300 mln zł

Ulewy, gradobicia i huragany spowodowały wzrost liczby zgłoszeń do towarzystw ubezpieczeniowych dotyczących zniszczeń. - W ciągu ostatniego tygodnia zanotowaliśmy ok. 4 tys. szkód związanych ze zniszczeń domów, samochodów i upraw. To trzy razy więcej niż w normalnych warunkach. Dotyczą one szczególnie woj. małopolskiego, wielkopolskiego i łódzkiego - wyjaśnia Maciej Buczkowski z PZU.

Allianz Polska tylko w ciągu długiego weekendu na przełomie maja i czerwca przyjął ponad 200 wniosków o wypłatę odszkodowań za zalania i podtopienia. Najwięcej w woj. dolnośląskim, śląskim, łódzkim, mazowieckim i świętokrzyskim. Podobnie jest w innych towarzystwach. Warta zapewnia, że cały czas obserwuje sytuację i w miarę potrzeby jest gotowa do zwiększenia obsady call center i delegowania na zagrożone tereny zarówno dodatkowych własnych rzeczoznawców, jak i skorzystania z rzeczoznawców zewnętrznych. PZU już skierował mobilnych agentów tam, gdzie zniszczeń jest najwięcej.

- Średnia wartość zerwanego lub połamanego w wyniku gradobicia czy huraganowych wiatrów dachu kształtuje się na poziomie 8-10 tys. zł, z kolei straty wynikające z zalania domu czy mieszkania w wyniku opadów deszczu na poziomie 1,5-2 tys. zł - wyjaśnia Angelika Wydra, zastępca dyrektora w departamencie likwidacji szkód całkowitych w Generali.

- Przeciętnie 44 proc. szkód w mieniu jest likwidowanych u nas przez telefon i oczywiście szkody powodziowe są również objęte tym trybem - wyjaśnia Marcin Jaworski z Warty. - Nie trzeba czekać na oględziny rzeczoznawcy, co skraca okres wypłaty na odszkodowania. Według najnowszych danych, ok. 60 proc. szkód likwidowanych w ten sposób kończy się decyzją o wypłacie w ciągu 7 dni od zgłoszenia - dodaje.

W Allianz w trybie pilnym likwidowane są wszystkie szkody poniżej 5 tys. zł. Klient przesyła zdjęcia, podaje rozmiar i rodzaj uszkodzeń. W zależności od tego, jak szybko prześle wymagane informacje, szkoda może być zlikwidowana od 3 do 5 dni. - Allianz dokłada starań, aby szkody pogodowe, których liczba w ostatnim tygodniu maja wzrosła o 15 proc. w stosunku do poprzednich trzech tygodni, były likwidowane w jak najkrótszym terminie - zaznacza Beata Wójcik, rzecznik firmy.

Zakłady nie potrafią jeszcze powiedzieć, jakie są rozmiary podtopień ponieważ zgłoszenia cały czas napływają. W ocenie Tomasza Bursy z Ipopema Securities, szkody nie sięgną rozmiarów z 2010 r. - Z pewnością odszkodowania będą wyższe niż wypłacane w ubr., ale nie takie jak po powodzi sprzed trzech lat - wyjaśnia analityk. - PZU, które kontroluje ponad 30 proc. rynku, w 2010 r. wypłaciło 200 mln zł, teraz odszkodowania powinny w przypadku tego zakładu zamknąć się kwotą 100 mln zł - dodaje.

Powodzie nawiedziły też naszych sąsiadów. Ivana Buriánková, rzeczniczka firmy Česká Pojišťovna, największego ubezpieczyciela (z grupy Generali), spodziewa się, że jego klienci zgłoszą w sumie ok. 40 tys. szkód na łączną sumę kilku miliardów koron (powyżej 1 mld zł). Wcześniej towarzystwo szacowało, że otrzyma ok. 20 tys. zgłoszeń od poszkodowanych na kilkuset mln koron. Wsp. Bartłomiej Mayer

@RY1@i02/2013/108/i02.2013.108.00000120a.802.jpg@RY2@

Ubezpieczenia szkód spowodowanych żywiołami (mld zł)

Elżbieta Glapiak

elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.