Leasing z wysokim wykupem robi furorę
Jeszcze dwa lata temu dostępny tylko dla największych, dziś zaczyna trafiać również do małych i średnich
Za nowe auto, którego cena wynosi ok. 70 tys. zł, a więc niemal każdy średniej klasy pojazd w niższym lub średnim wyposażeniu, z umową leasingu na trzy lata, wartością wykupu 1 proc. i opłatą wstępną 5 proc., co miesiąc zapłacimy ratę w wysokości ok. 2,1 tys. zł. Przy zmianie wartości wykupu do 20 proc. rata zmniejsza się do 1,6 tys. zł. Jeżeli wartość wykupu zwiększymy o kolejne 10 proc., także o tyle spadnie rata.
- W porównaniu z leasingiem ze standardową wartością wykupu końcowego ten z wysokim wykupem obniża miesięczne zobowiązania nawet 20-30 proc. wartości miesięcznego czynszu - szacuje Mariusz Włodarczyk, dyrektor zarządzający w BZ WBK Leasing.
Według eksperta w czasach gdy firmy zaciskają pasa, to decydujący argument dla przedsiębiorców.
Robert Sokołowski z BZ WBK Leasing zauważa, że to właśnie ta forma bierze w ostatnim czasie górę nawet nad wynajmem długoterminowym. Wylicza, że miesięczne raty za leasing z wykupem na poziomie 1 proc. są nawet dwa razy wyższe od wynajmu, którego główną przewagą jest sięgająca nawet 50 proc. wartość wykupu. Jest tak, mimo że w raty wynajmu długoterminowego wliczony jest serwis mechaniczny gwarancyjny i pogwarancyjny, a nawet koordynacja likwidacji szkód komunikacyjnych. Leasing z wysokim wykupem ma jeszcze dodatkową przewagę - nie jest związany z dodatkowymi opłatami, np. za przekroczenie limitu przejechanych kilometrów, który przy wynajmie długoterminowym jest często stosowany. Na przykład po przekroczeniu 60 tys. km trzeba zapłacić ekstra.
Wartość końcowa wykupu jest ustalana w firmie leasingowej indywidualnie dla poszczególnych marek i typów aut. Istotą jest ustalenie szacunkowej wartości auta po 3-4 latach. Wynika to ze zróżnicowania cen aut na rynku wtórnym. - Wartość wykupu musi być zbliżona do rynkowej, ale nie niższa od ceny podobnych pojazdów - mówi Mariusz Pazio, dyrektor oddziału EFL w Warszawie.
Jaka wartość wykupu najczęściej wchodzi w rachubę? - Nie ma ograniczeń w ustalaniu maksymalnej wartości wykupu. Tu decyduje firma leasingowa i jej wewnętrzna polityka ryzyka. Zasady są następujące: im bardziej płynny przedmiot, łatwo zbywalny za stosunkowo dobrą cenę na rynku wtórnym i lepsza zdolność kredytowa klienta, firma leasingowa będzie bardziej skłonna negocjować wyższą wartość wykupu - mówi Włodarczyk.
Z danych BZ WBK Leasing i EFL wynika, że wśród umów zawartych w latach 2012-2013 preferowany jest wykup na koniec umowy o wartości nie przekraczającej 20 proc. W tym czasie np. w EFL zawarto 29,6 tys. tego typu umów, a to stanowi ponad 73 proc. kontraktów leasingu z wysokim wykupem.
- Najszerszą grupą klientów korzystających z tej usługi są firmy transportowe kupujące nowe samochody ciężarowe i mające dużą liczbę długoterminowych kontraktów na terenie całej Europy - mówi Pazio. Dotyczy to szczególnie tych podmiotów, które cyklicznie wymieniają flotę co 3-4 lata, dbając o niską awaryjność sprzętu i gwarancję producenta. Firmy te nie mogą więc sobie pozwolić na utratę czasu związaną z przestojami pojazdów, z uwagi na terminowość, kluczową w branży transportowej i logistycznej.
- Kolejną grupą, w której zauważamy zwiększone zainteresowanie usługą leasingu z wysokim wykupem, są klienci leasingujący auta z segmentu premium, ponieważ bardzo często mogą wyleasingować droższe auto przy podobnej wysokości czynszu miesięcznego, natomiast przed zakończeniem umowy mogą zadecydować, czy zatrzymują pojazd w firmie, czy też zastępują go nowym - mówi Pazio. Dużą grupę klientów stanowią też przedsiębiorcy mający nieregularne lub sezonowe przychody, np. przedstawiciele wolnych zawodów.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu