Sprzedawcy leków zaciskają pasa
Jacek Szwajcowski: Nie będzie inwestycji, tylko cięcie kosztów i dalsze redukcje zatrudnienia
Ustawa refundacyjna z początku 2012 r. zmieniła warunki funkcjonowania dystrybutorów leków.
Ustawa całkowicie przeobraziła polski rynek farmaceutyczny i wpłynęła na wszystkich jego uczestników. Wprowadzone zmiany nie uzdrowiły rynku, choć oczywiście idea, jaka przyświecała zmianom, tj. dążenie do obniżenia cen leków, jest słuszna. Trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie wprowadzenia niektórych przepisów, np. zakazu negocjowania niższych cen zakupu leków czy też całkowitego zakazu reklamy działalności aptek, obejmującego poza sprzedażą leków na receptę również asortyment, który w coraz większym stopniu dostępny jest w innych kanałach dystrybucji, jak drogerie, supermarkety czy stacje benzynowe.
Dla was ustawa to niższe przychody. Jak bronicie się przed pogorszeniem wyników?
Musieliśmy podjąć radykalne działania, głównie w detalicznej części naszej działalności, która najbardziej odczuła skutki ustawy. W ciągu roku zamknęliśmy lub sprzedaliśmy ponad 50 aptek. Zmuszeni byliśmy również do redukcji kosztów zatrudnienia, w efekcie czego pracę w naszej firmie straciło prawie 500 osób. Konieczna była również decyzja o obniżeniu wynagrodzenia pozostałym pracownikom spółki. Nigdy wcześniej nie musiałem podejmować takich działań i długo jeszcze będę o nich pamiętał. W całej branży farmaceutycznej 2012 r. upłynął pod znakiem zwolnień - w sumie pracę straciło 12 tys. osób.
Jakie są perspektywy na 2013 r.?
Nasze problemy nie skończyły się wraz z 2012 r. Od 1 stycznia 2013 r. po raz drugi obniżona została marża hurtowa na leki refundowane. Obecnie wynosi ona 6 proc. W wyniku tej zmiany marża złotówkowa na tych lekach spadnie w 2013 r. o 14 proc., co oznacza, że cały segment hurtowy w Polsce będzie musiał zredukować koszty o ok. 140 mln zł. Dla naszej firmy oznacza to konieczność poszukiwania oszczędności na poziomie 22 mln zł.
A trzeba brać pod uwagę, że już dziś w Polsce mamy najniższe ceny leków w porównaniu z innymi krajami Europy. Średnia cena za jedno opakowanie wynosi niespełna 5 euro, tj. o 65 proc. mniej niż w innych krajach europejskich. Marża na jednym opakowaniu jest o 75 proc. niższa, choć koszty prowadzenia obrotu hurtowego nie różnią się aż tak bardzo.
Wobec tego jakie cele finansowe stawia sobie Pelion?
Z finansowego punktu widzenia naszym celem na ten rok jest utrzymanie rentowności EBITDA na poziomie około 2 proc. Dla porównania powiem, że jedna z europejskich firm - Galenica - osiąga rentowność 11,5 proc. Tak niska rentowność działalności w Polsce będzie od nas wymagała dalszego ograniczania inwestycji i kosztów.
Całą branżę czeka dalsza restrukturyzacja?
Lata 2013-2014 będą trudne, zwłaszcza dla segmentu hurtowego. 1 stycznia 2014 r. urzędowa marża hurtowa na leki refundowane po raz trzeci zostanie zmniejszona o kolejny 1 pkt proc., osiągając docelowy próg 5 proc. Aby utrzymać rentowność, która i ta jest bardzo niska, konieczne będą dalsze działania dostosowawcze. Nadal będziemy więc szukać oszczędności, choć jest to bardzo trudne i trudno również przewidzieć, czy jesteśmy w stanie zaoszczędzić tyle, ile utracimy na skutek zmian.
@RY1@i02/2013/040/i02.2013.040.00000110d.802.jpg@RY2@
Szymon Łaszewski
Jacek Szwajcowski, prezes Pelionu
Rozmawiała Elżbieta Glapiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu