Naszym przedsiębiorstwom Wschód wcale nie taki straszny
Polskie firmy w większości sprawnie dostosowują się do zmieniającej się sytuacji w Rosji i na Ukrainie
Sytuacja na Ukrainie miała wpływ na wyniki spółki na początku roku, ale już w drugim kwartale zaczęliśmy odrabiać straty wynikające z różnic kursowych, zaś na koniec trzeciego odrobiliśmy je z nawiązką - twierdzi Grzegorz Pawlak, prezes Plast-Boksu, który ma na Ukrainie fabrykę opakowań plastikowych. Zysk netto grupy w minionym kwartale sięgnął 2,6 mln zł, co oznaczało wzrost rok do roku o 21 proc. Taki wynik, jak przekonuje Pawlak, udało się osiągnąć m.in. dzięki stabilizacji na rynku walutowym oraz zwiększeniu sprzedaży do państw UE, w tym Polski. - Wyniki naszej ukraińskiej spółki pokazują, że nawet w trudnych warunkach biznes na Wschodzie może być nadal opłacalny - podsumowuje prezes Plast-Boksu.
Także firma LPP, do której należy m.in. marka Reserved, ujemny wynik finansowy miała tylko w pierwszym kwartale. Po trzech kwartałach jej zysk netto sięgnął 236,2 mln zł i był tylko o 6 proc. niższy niż rok wcześniej. - Rynki wschodnie są dla nas wciąż niezwykle istotne i w dalszym ciągu chcemy się na nich rozwijać - deklaruje także Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. Jednak największa polska firma odzieżowa, biorąc pod uwagę sytuację w Rosji i na Ukrainie, zmieniła plany rozwoju w tych krajach. Początkowo chciała zwiększyć powierzchnię handlową na tych rynkach o ok. 70 tys. m sześc. Pod wpływem wydarzeń zweryfikowała te założenia o połowę.
- Do tej pory wynajmujący na tamtych rynkach zajmowali twarde stanowisko w sprawie stawek czynszowych, w efekcie czego warunki najmu w Rosji i na Ukrainie były mniej korzystne niż w Polsce. Ale teraz w związku z sytuacją gospodarczą wynajmujący stali się bardziej elastyczni - dodaje Pachla. LPP udało się w wielu wypadkach wynegocjować podobne warunki najmu jak w Polsce. - Nie wycofujemy się z Rosji. W 2015 r. planujemy zwiększyć powierzchnię naszych sklepów w tym kraju o blisko 10 proc. Warunkiem rozwoju w regionie jest jednak uwzględnienie przez naszych partnerów ryzyk, jakie ponosimy w związku z niestabilną sytuacją gospodarczą - dodaje wiceprezes LPP.
Tymczasem konkurencyjny Redan w tym roku pogłębił stratę. Po trzech kwartałach wyniosła ona 2,1 mln zł wobec 0,4 mln zł rok wcześniej. W tym okresie sprzedaż na Ukrainie i w Rosji stanowiła nieco ponad 10 proc. przychodów części modowej grupy Redan. Gorsze wyniki to konsekwencja sytuacji politycznej i jej przełożenia na spadek popytu oraz osłabienie hrywny i rubla do dolara, w którym spółka rozlicza zakup towarów, i złotego, w którym prezentuje sprawozdania finansowe.
- Ukraina jest jednym z dwóch aktywów produkcyjnych w portfelu Serinus Energy - mówi nam z kolei Jakub Korczak, wiceprezes firmy poszukiwawczo-wydobywczej. I dodaje, że produkcja na dwóch najważniejszych polach odbywa się bez kłopotów. Firma nie ma też problemów z płatnościami za gaz. - Sytuacja polityczna zmusiła jednak władze Ukrainy do zmiany przepisów dotyczących opłat koncesyjnych. W wyniku tego w minionym kwartale średnie ceny gazu, po których realizujemy sprzedaż, nieco spadły - przyznaje Korczak. Ten spadek wyniósł nieco ponad 10 proc. W efekcie jednak marża operacyjna spółki obniżyła się o ponad 38 proc. - Mimo że są to wartości niższe od tych z 2013 r., bez problemu zaspokajają bieżące potrzeby spółki. - Niemniej uwzględniamy w naszych planach różne scenariusze rozwoju sytuacji na wschodzie Ukrainy - przekonuje wiceprezes Serinusa.
Ukraiński kryzys ma niewielkie znaczenie dla wyników PKO BP. "Skala działalności Kredobanku z punktu widzenia całej grupy jest bardzo mała, mniej niż 1 proc. aktywów, a zatem także jego wpływ na wyniki jest stosunkowo niewielki" - przekonuje biuro prasowe banku. Ponadto w Kredobanku prowadzony jest proces restrukturyzacji portfela kredytowego, który przyczynia się do poprawy wyników jego działalności. "Duża niepewność co do rozwoju sytuacji na Ukrainie utrudnia natomiast dokładne przewidywanie wpływu na wynik. Sytuacja Kredobanku jest na bieżąco monitorowana" - dodają przedstawiciele PKO BP.
Według nich Kredobank prowadzi działalność biznesową z uwzględnieniem aktualnych warunków. Posiada 115 placówek, a ich sytuacja jest stale monitorowana. Działalność placówek w Doniecku została zawieszona. Sześć placówek na zajętym przez Rosję Krymie zostało zamkniętych i obecnie instytucja nie prowadzi tam bieżącej działalności.
40 proc. o tyle od początku roku spadł kurs hrywny do złotego
88,4 proc. o tyle od początku roku spadł kurs rubla do złotego
Bartłomiej Mayer
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu