Zagraniczny kapitał odmieni branżę windykacyjną
Opinia
W okresie kilku najbliższych lat branżę windykacyjną czeka według mnie mała rewolucja czy raczej ewolucja. Główny wpływ na sytuację, jaka będzie w Polsce, będą mieli inwestorzy zagraniczni. Już dzisiaj widzimy coraz większe zainteresowanie naszym rynkiem przez fundusze z Europy Zachodniej, a ich zainteresowanie będzie tym większe, im bardziej banki otworzą się na sprzedaż wierzytelności hipotecznych. Część inwestorów będzie chciała dokonać przejęcia podmiotu z branży (przykład Ultimo), natomiast duża większość inwestorów to inwestorzy finansowi. Wśród krajowych podmiotów szansę na konkurencję z nimi będą mieli tylko najwięksi, którzy z jednej strony utrzymają zdolność do pozyskiwania kapitału, a z drugiej będą zdywersyfikowani regionalnie.
Wejście graczy regionalnych do Polski wniesie za sobą popyt na usługi kompleksowego zarządzania wierzytelnościami. Fakt ten zmieni dość istotnie obraz rynku. Mniejsze podmioty raczej nie będą w stanie konkurować jako inwestorzy w wierzytelności, natomiast mogą pokusić się o to, aby świadczyć usługi serwisu na zlecenie dla podmiotów zagranicznych. Niemniej myślę, że będzie to zdecydowana mniejszość, a reszta firm po prostu zniknie z rynku lub ograniczy swoją działalność do znacznie mniejszej skali - jako serwiser. Już teraz możemy zaobserwować pierwsze objawy czyszczenia się rynku. Ostatnio można było przeczytać informację o tym, że jedna z firm z branży, aby utrzymać płynność finansową i spłacić obligatariuszy, będzie sprzedawać posiadane przez siebie pakiety. Sytuacja ta tylko potwierdza fakt, że konkurencja na rynku jest coraz większa i mniejsze podmioty w dłuższym okresie nie mają szans na bycie inwestorem w portfele wierzytelności.
Myślę też, że o ile obecnie główny wolumen sprzedaży wierzytelności pochodzi z kredytów konsumpcyjnych, o tyle za kilka lat największy udział mogą już mieć kredyty hipoteczne. Na dziś banki jeszcze obawiają się sprzedaży dużych pakietów, bo boją się o negatywny PR, jaki może spaść na nie po takich transakcjach - natomiast z czasem transakcje te spowszednieją, a społeczeństwo do nich dojrzeje. Z kolei nowym źródłem portfeli mogą stać się SKOK-i, które według ostatnich danych Komisji Nadzoru Finansowego za I półrocze 2014 r. posiadają w swoich strukturach blisko 40 proc. kredytów NPL (niespłaconych w terminie - red.). I jeżeli tylko same SKOK-i przetrwają w takiej formie, jaka jest dzisiaj, to na pewno będą musiały zdecydowanie inaczej podchodzić do przeterminowanych wierzytelności i oferować ich sprzedaż na dużo wcześniejszym etapie.
@RY1@i02/2014/189/i02.2014.189.000001200.802.jpg@RY2@
Paweł Szewczyk prezes zarządu Kredyt Inkaso
Paweł Szewczyk
prezes zarządu Kredyt Inkaso
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu