Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Brak szybkiego sukcesu niech nie zniechęca do innowacji

28 czerwca 2018

"Długa, ciemna noc innowatora" - tak fachowcy nazywają czas, który upływa od wprowadzenia innowacji do jej pierwszych efektów. Paneliści i uczestnicy III Forum Przedsiębiorców Grand Thornton przekonywali, że warto ją przetrwać, nawet gdy przedsiębiorcy zaczynają mieć wątpliwości co do powodzenia nowego projektu.

- Trzeba pamiętać, że każda innowacja jest na początku kosztowna, zyski zaczyna przynosić dopiero po pewnym czasie - przypominała dr Joanna Heidtman, konsultant i coach w firmie Heidtman & Piasecki. - Ci, którzy decydują się na wprowadzenie innowacji, muszą wiedzieć, że potrzeba na to nie tylko pieniędzy i energii, ale również wiele czasu.

- Należy się liczyć także i z tym, że w pewnym momencie wszystkie plany, budżety itp. staną na głowie - dodał Przemysław Kowalski, prezes firmy doradczej PWB. - To wcale nie jest zły znak, trzeba to jakoś przetrwać.

Doświadczeni w temacie wiedzą, że pojawiają się wówczas wątpliwości co do szans powodzenia przedsięwzięcia, a także jego sensu.

- Na tym etapie zastanawiamy się, czy aby na pewno rynek potrzebuje tego, co zaplanowaliśmy - opowiadał Przemysław Kowalski. - Jednak warto wspomnieć, że choć ok. 70-80 proc. projektów, z którymi spotykamy się jako doradcy, jest dla nas zupełnie niezrozumiałych, to - co ciekawe - część z nich z powodzeniem radzi sobie na rynku, a niektóre - ok. 5 proc. projektów - okazują się ogromnym sukcesem.

"Długa, ciemna noc" nie dotyczy tylko innowacji, lecz także rozszerzenia standardowej działalności czy nawet uruchamiania nowych placówek. - Dwa lata temu otworzyliśmy nowy szpital w Warszawie z nadzieją na kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia - opowiadał prezes firmy Enel-Med Adam Rozwadowski. - Okazało się jednak, że na rok następny nie było kontraktowania. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że nie uda nam się zdobyć pieniędzy z NFZ również w 2015 r. W związku z tym jest to szpital, do którego wciąż dopłacamy. Musimy szukać nowego rynku.

Podczas wdrażania innowacji warto też zwrócić uwagę na czynniki blokujące kreatywność w firmie, jak np. kultura organizacyjna i sposób sprawowania przywództwa. Zdaniem dr Heidtman taką kreatywność ogranicza np. proste zarządzanie poprzez system kar i nagród, podobnie jak zbyt duża kontrola pracowników lub wprowadzenie nierealnych wymagań.

- Kluczową kwestią jest również dobór współpracowników - przypomniał Tomasz Wróblewski, partner zarządzający w firmie Grand Thornton. - Najnowsze badania Instytutu Gallupa pokazały, że tylko 13 proc. osób jest zaangażowanych w swoją pracę. Gdy otoczymy się ludźmi, którzy przychodzą do pracy z przymusu, nasze szanse na przetrwanie "ciemnej, długiej nocy" znacząco się zmniejszą - dodał.

RB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.