Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polskie centra handlowe i biura dają zarobić 6-8 proc. rocznie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Polskie nieruchomości komercyjne przyciągają coraz większe grono zagranicznych inwestorów. W najbliższych latach mogą oni wydać na takie obiekty co najmniej 1 mld zł

Do zakupów w Polsce szykuje się m.in. nowy fundusz niemieckiej firmy Warburg -Henderson. Będzie specjalizował się w inwestycjach w nieruchomości handlowe w Polsce i Czechach. Jego wartość ma sięgnąć ok. 250 mln euro, a roczna stopa zwrotu ma wynieść 8 proc. Central European Retail Fund będzie pierwszym funduszem Warburg-Henderson działającym w Polsce.

- Polska i Czechy są cenionymi kierunkami inwestycji w nieruchomości z wysoką przejrzystością rynków - wskazuje Eitel Coridass, dyrektor zarządzający w Warburg-Henderson. I dodaje, że oczekiwana stopa zwrotu w Polsce jest o 1 pkt proc. wyższa niż w Niemczech.

Pod koniec 2013 r. firma zarządzała aktywami o wartości ok. 4,4 mld euro.

Mecenas Ireneusz Stolarski, wspólnik w kancelarii Baker & McKenzie obsługującej transakcje na rynku nieruchomości, wskazuje, że zyski z inwestycji w tym sektorze w Polsce wynosiły w ubiegłym roku 6-8,5 proc. w zależności od lokalizacji i rodzaju inwestycji.

- Polska należy ciągle do kategorii rynków postrzeganych przez zagranicznych inwestorów jako oferujący stosunkowo wysokie stopy zwrotu przy zachowaniu akceptowalnego poziomu ryzyka - ocenia Stolarski.

Na naszym rynku debiutuje też firma Palmer Capital, która w ciągu kilkunastu miesięcy zacznie kupować u nas nieruchomości do własnego funduszu notowanego na giełdzie Euronext. Interesują ją przede wszystkim biura w mniejszych miastach. W pierwszej kolejności zajmie się jednak zarządzaniem nieruchomościami na zlecenie.

- Dążymy do stworzenia do 2016 r. na terenie Polski portfela o wartości około 300 mln euro w ramach trzech funduszy zarządzanych w imieniu niemieckich i holenderskich inwestorów - mówi DGP Guy Barker, dyrektor generalny Palmer Capital.

Spółka zarządza obecnie aktywami wartymi 1 mld euro w dwunastu europejskich krajach.

Firmy działające na rynku nieruchomości komercyjnych zwracają uwagę, że poza nowymi inwestorami z Europy Zachodniej Polską coraz częściej interesują się inwestorzy z krajów do niedawna niezbyt u nas aktywnych. Mecenas Ireneusz Stolarski wskazuje, że zaczynają u nas inwestować np. podmioty z Chin, Kanady oraz Zatoki Perskiej.

- Głównym powodem, dla którego stale rośnie atrakcyjność polskiego rynku, oprócz dobrych wyników gospodarczych naszego regionu, jest stabilność, dojrzałość oraz relatywnie wysoka płynność nabywanych aktywów - mówi mec. Ireneusz Stolarski.

Według nieoficjalnych informacji inwestor z Chin był m.in. członkiem konsorcjum, które w 2013 r. kupiło katowickie centrum handlowe Silesia City Center za 412 mln euro. Była to największa transakcja zakupu nieruchomości w ubiegłym roku w Polsce.

- To była też jedna z pierwszych transakcji z udziałem kapitału chińskiego. Inwestorzy z tego kraju składają oferty kupna kolejnych obiektów. Koncentrują się jednak na dużych transakcjach. Inwestycje rzędu 20-50 mln euro są dla nich zbyt małe. Nie chcą rozdrabniać portfela - mówi DGP pracownik jednej z dużych agencji nieruchomości.

Piotr Mirowski z agencji Colliers International wskazuje, że poza inwestorami z Chin na rynku pojawiają się też podmioty z Korei.

@RY1@i02/2014/050/i02.2014.050.00000150a.802.jpg@RY2@

Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce

Małgorzata Kwiatkowska

 malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.