Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Na terenach wiejskich zabraknie nowych firm

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Urzędnicy agencji rolnej nie poradzili sobie z obsługą wniosków o pieniądze z UE. W efekcie nie powstanie 10 tys. miejsc pracy

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w pośpiechu dokonuje przesunięć w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) 2007-2013, aby nie zwracać pieniędzy do Brukseli. Kieruje 220 mln euro (czyli ponad miliard złotych) zamiast na rozwój małych firm na wsi, do młodych rolników i gmin. Na zmianie stracą osoby przedsiębiorcze, bo zostaną pozbawione możliwości zrealizowania swoich pomysłów biznesowych na wsi. Porażka programu będzie miała też dalej idące konsekwencje. Na terenach wiejskich nie dojdzie do istotnych zmian strukturalnych, bo nie powstaną nowe miejsca pracy.

Wyścig z czasem

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie zdąży wydać i rozliczyć do końca 2015 r. wszystkich unijnych pieniędzy, które otrzymała na tworzenie i rozwój małych firm na obszarach wiejskich. Polska otrzymała z Brukseli na ten cel ponad 4 mld zł. Do 31 grudnia 2013 r. podzieliła pomiędzy potencjalnych inwestorów zaledwie 2,29 mld zł, a wypłaciła na konta przedsiębiorców jeszcze mniej, bo zaledwie 1,27 mld zł. Resort rolnictwa podjął więc próbę uratowania tych pieniędzy. Wystąpił do Brukseli o zmianę przeznaczenia 220 mln euro przewidzianych na rozwój mikroprzedsiębiorczości na wsi na inne cele i uzyskał jej akceptację. Fanny Dabertrand, rzeczniczka prasowa Dyrekcji Generalnej Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich, poinformowała DGP, że 24 stycznia Komisja Europejska wyraziła zgodę na dokonanie transferu środków.

- Nie istnieje obecnie zagrożenie niewykorzystania zaplanowanego budżetu - zapewnia Małgorzata Książyk, rzeczniczka resortu rolnictwa.

Pozorny sukces

To oznacza jednak porażkę programu wspierania przedsiębiorczości na wsi.

- W efekcie na wsi nie powstaną nowe miejsca pracy, czego najbardziej brakuje na obszarach wiejskich - podkreśla Marek Zagórski, prezes Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej.

Eksperci wskazują, że zmniejszenie programu o miliard złotych to ubytek 10 tys. etatów na wsi. Warunkiem wypłaty każdych 100 tys. zł dotacji było bowiem utworzenie jednego miejsca pracy. Istniała pewność, że nowe biznesy powstaną na wsi, bo w przeciwieństwie do podobnych grantów z funduszy strukturalnych pieniądze z PROW były znaczone. A to właśnie tutaj rynek pracy jest najsłabiej rozwinięty. Dotacje miały wspierać podejmowanie przez mieszkańców wsi działalności pozarolniczej, przyczyniając się tym samym do redukcji ukrytego bezrobocia.

O tym, że pieniądze na rozwój przedsiębiorczości w PROW są zagrożone, informowała ponad rok temu Najwyższa Izba Kontroli. Z ustaleń NIK wynikało, że średni czas oczekiwania potencjalnego przedsiębiorcy na decyzję o przyznaniu pieniędzy wynosił 235 dni. W efekcie agencja ma duże zaległości w rozpatrywaniu na bieżąco wniosków o dotację. Na koniec 2013 r. tych nie rozpatrzonych było 10 757.

Winni przedsiębiorcy

Agencja tłumaczyła, że większość z nich była błędnie przygotowana i wymagała uzupełnień, a wnioskodawcy korzystali z maksymalnych możliwych terminów na dokonanie korekt.

Natomiast zdaniem ekspertów głównym powodem porażki programu były administracyjne bariery, które wiązały się z pozyskiwaniem dotacji na ten cel. Na mały biznes na wsi można było otrzymać od 100 do 300 tys. zł, ale ich pozyskanie było bardzo utrudnione.

- Przy pozyskiwaniu podobnej kwoty z innego programu "Ryby" wniosek ma 10 stron, a instrukcja wypełniania zaledwie osiem, w PROW natomiast liczy ich aż 60 - podkreśla Anna Potok z Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich.

Eksperci podkreślają, że przyszłych przedsiębiorców, którzy chcieli pozyskać dotację na małą firmę, w PROW, obowiązywała tak samo skomplikowana procedura, jak w przypadku ubiegania się o dofinansowanie dla inwestycji o wartości 20 mln zł. Agencja wymagała od przedsiębiorców dostarczenia wielu dodatkowych dokumentów: zaświadczeń i odpisów, których zgromadzenie trwa miesiącami. Wykaz wszystkich załączników, o które mogła poprosić wnioskodawcę, liczy 29 pozycji.

- Błędem było to, że w trakcie trwania programu nie zweryfikowano założeń. Był czas nie tylko na przesunięcie kwot, lecz także na zmianę kryteriów - podkreśla Marek Zagórski.

Na ciągniki, a nie etaty

W efekcie zgody KE na transfer środków w PROW 2007-2013 większość niewykorzystanych pieniędzy trafi na cele konsumpcyjne. Agencja przeznaczy bowiem 189 mln euro na premie dla młodych rolników. Są to jednorazowe bezzwrotne dotacje w wysokości do 75 tys. zł. Młodzi inwestorzy bardzo chętnie przeznaczają je m.in. na zakup sprzętu. W ostatnich latach cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, więc jest spore prawdopodobieństwo, że agencji uda się te pieniądze w miarę szybko rozdysponować. W tym roku będzie ogłoszony dodatkowy nabór na premie dla młodych rolników.

Ponadto KE zgodziła się, aby 31 mln euro zamiast do mikroprzedsiębiorców trafiło do gmin na podstawowe usługi dla gospodarki i ludności wiejskiej, czyli np. na budowę kanalizacji i obsługę wywozu śmieci. Te dotacje dzielą marszałkowie województw, a nie ARiMR.

Innym efektem porażki programu tworzenia małych biznesów na wsi w latach 2007-2013 będzie znaczne jego zredukowanie w kolejnej perspektywie finansowej. W PROW 2014-2020 (zgodnie z jego najnowszą wersją) będzie tylko 450 mln euro na pomoc w rozpoczęciu działalności pozarolniczej na wsi, a na rozwój przedsiębiorczości - 100 mln euro. Korzystną zmianą będzie natomiast wypłata wsparcia w formie premii, a nie jak dotychczas - refundacji poniesionych wydatków. Dzięki temu środki będą łatwiej dostępne dla osób, które nie mają własnego kapitału.

Ważne

Komisja Europejska zgodziła się, aby 220 mln euro z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich zamiast na tworzenie i rozwój małych firm na wsi zostało przeznaczone na premie dla młodych rolników oraz dotacje dla samorządów m.in. na budowę kanalizacji i inne usługi dla mieszkańców. Dzięki temu pieniądze nie przepadną

@RY1@i02/2014/023/i02.2014.023.18300080b.803.jpg@RY2@

Fundusze unijne na tworzenie nowych firm na wsi

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.