Całe rzesze do zwolnienia
RYNEK
W ubiegłym roku wzrosła, w dodatku radykalnie, bo o ponad 50 proc., liczba osób, które straciły pracę w wyniku zwolnień grupowych. I to, paradoksalnie, w sytuacji polepszającej się sytuacji gospodarczej. Skok "grupówek" to efekt chwilowego spadku koniunktury i zabójczej konkurencji w wybranych gałęziach gospodarki. Boleśnie odczuli ją przede wszystkim pracownicy sektora handlowego. W wyniku bankructwa sieci Alma - spółka złożyła wczoraj wniosek o upadłość
likwidacyjną - również w tym roku kondycja sektora się nie poprawi.
Małgorzata Kwiatkowska
Patrycja Otto
A6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu