Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polak i Koreańczyk (nowe) dwa bratanki

20 września 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Koreańczycy inwestują w Polsce z myślą o ekspansji w całej Europie. Dla Polski to ważne, bo chodzi o bardzo zaawansowane technologie. Na dynamicznym rozwoju relacji skorzystają obie strony – przekonuje dr inż. Mikołaj Oettingen

Szybko przybywa w Polsce firm z Korei. W okolicach Wrocławia jest ich już tak dużo, że LOT uruchomi niebawem bezpośrednie połączenie ze stolicy Dolnego Śląska do Seulu. Skąd taka kumulacja koreańskich przedsiębiorstw w jednym miejscu?

0560365d-b40d-406d-9d48-75b43d903e72-37925282.jpg
Mikołaj Oettingen jest wykładowcą koreańskiej KEPCO International Nuclear Graduate School, adiunktem na Wydziale Energetyki i Paliw Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie

To jest w ogromnej mierze uwarunkowane historią: przemysł koreański rósł i umacniał się po kolejnych decyzjach rządu o budowie silnych obszarów gospodarczych. W tych obszarach Koreańczycy rozwijają nie tylko produkcję, lecz także własne know-how. Owoce pracy centrów badawczo-rozwojowych stały się źródłem ich przewag konkurencyjnych. To dzięki temu produkty koreańskie zaczęły podbijać świat. A mówimy tu o kraju – zwłaszcza jak na Azję – niewielkim. Podobny schemat widzimy właśnie w okolicach Wrocławia, który stał się polskim hubem firm koreańskich.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.