Prezesa najpierw oceni spółka, późnej nadzór
Upublicznienie metodyki, jaką kieruje się KNF przy wydawaniu zgody na objęcie stanowisk, powinno pozwolić radom uniknąć wpadek – uważa nadzór
fot. Grzegorz Krzyżewski/Fotonews/Newspix
Do tej pory trzeba było komisji wierzyć na słowo, że CV danego kandydata predestynuje go do kierowania bankiem
Zebranie w jednym, liczącym kilkadziesiąt stron dokumencie wszystkich przepisów i kryteriów, jakimi kieruje się Komisja Nadzoru Finansowego, dając lub nie zielone światło na objęcie stanowiska w instytucjach finansowych, powinno wreszcie uczynić ten proces transparentnym. Do tej pory trzeba było komisji wierzyć na słowo, że CV danego kandydata predestynuje go do kierowania bankiem czy domem maklerskim.
Z metodyki KNF, do której dotarł DGP, wynika, że ocena będzie dotyczyła nie tylko prezesów oraz osób odpowiedzialnych za zarządzanie ryzykiem w instytucjach finansowych, lecz także pozostałych członków zarządów. Nadzór chce, aby metodyka była także wykorzystywana przy powoływaniu samych rad nadzorczych, w szczególności wchodzących w ich skład komitetów audytu. Stosować ją będą nie tylko urzędnicy KNF, a później sama komisja, ale powinny wziąć ją sobie do serca także rady nadzorcze czy walne zgromadzenia akcjonariuszy. Te organy bowiem wskazują kandydatów na stanowiska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.