Dziennik Gazeta Prawana logo

Smart city, czyli nadzieja motoryzacji

Smart city, czyli nadzieja motoryzacji
embuk-importer
24 października 2019

Miasta przyszłości nie obejdą się bez samochodów. Te zaś, by zyskać pełnoprawny status na ulicach metropolii, będą musiały się szybko zmienić. Zeroemisyjność to za mało. Ambicją czołowych producentów jest dołożenie do czterech kółek autonomiczności i AI

6 mln – aż tyle ludzi każdego miesiąca na stałe przeprowadza się do miast. Trend jest jednoznaczny: świat staje się miejskim uniwersum – według prognoz ONZ w jego granicach do 2050 r. mieszkać będzie niemal 70 proc. ludzi, wobec 55 proc. obecnie. To oznacza, że właśnie metropolie oraz ich mieszkańcy będą wiodącym czynnikiem w gospodarce, i ten fakt tyczy się także motoryzacji. I tu na scenę wkraczają starzy wyjadacze z branży produkującej samochody, widzący dla siebie nową szansę i niekoniecznie godzący się z wizją miast-ogrodów, w których transport zapewniają głównie superszybkie sieci typu hyperloop. Zdaniem liderów motoryzacji świat wciąż będzie kochał samochody, o ile te ostatnie staną się ciche, zeroemisyjne, inteligentne (wręcz autonomiczne) i tanie w użytkowaniu. W takiej wersji jak ulał pasować mają do miejskiego krajobrazu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.