Firmy szykują się na spowolnienie
Biznes szuka sposobów, by zabezpieczyć się przed utratą płynności partnerów handlowych. Rosną obawy przed skutkami pogorszenia koniunktury
Poza bacznym przyglądaniem się kondycji finansowej odbiorców, by zmniejszyć ryzyko niewypłacalności kontrahenta, firmy mogą stosować różne instrumenty finansowe. Najbardziej popularne są ubezpieczenie należności czy też kredytu kupieckiego i faktoring. Ten pierwszy działa jak każda polisa: przedsiębiorca płaci składkę i ma pewność, że – do sumy określonej w umowie – dostanie należność za sprzedany towar, nawet wtedy, gdy kupujący zbankrutuje. W drugim przypadku firma faktoringowa wykupuje należność od przedsiębiorcy.
Maciej Harczuk, członek zarządu Euler Hermes – firmy zajmującej się ubezpieczaniem należności – mówi, że większe zainteresowanie polisami jest zauważalne, w tym u małych i średnich przedsiębiorców. I dodaje, że wzrost sprzedaży Euler Hermes w pierwszej połowie roku osiągnął poziom dwucyfrowy, co wskazuje, że firmy szukają dodatkowych zabezpieczeń w obliczu zbliżającego się kryzysu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.