Huta Częstochowa bez szefa, załoga bez pracy i pieniędzy
Wczoraj odbyły się kolejne negocjacje między firmą Sunningwell a syndykiem. Umowa na ratowanie bankruta nie została podpisana
Wydawało się, że są realne szanse na przywrócenie jeszcze w tym miesiącu produkcji blach w częstochowskim zakładzie, który z powodu kłopotów finansowych stoi od maja, a 1200 osób czeka na zaległe wynagrodzenia. Związkowcy pogodzili się z decyzją sądu o odrzuceniu ofert sprzedaży firm Sunningwell, która chciała dać 240 mln zł, i Liberty – za 230 mln zł, i spośród dwóch ofert dzierżawy – Cognora i Sunningwell – wytypowali tego ostatniego. I gdy wszystko wskazywało, że sprawa została załatwiona, zrezygnował syndyk. Według naszych informatorów m.in. dlatego, że miał być orędownikiem odrzuconej propozycji Cognora. Ostatecznego porozumienia w sprawie kształtu umowy nie ma, bo jak ustaliliśmy, nowy syndyk wprowadził do umowy mnóstwo poprawek, które teraz są przedmiotem rozmów. Deklarowane terminy podpisania dokumentu w tym tygodniu stają się coraz mniej prawdopodobne, a termin wyznaczony przez sąd, czyli 13 września, został już przekroczony prawie o tydzień.
– Negocjujemy umowę oraz warunki przejęcia zakładu – tylko tyle mówi Marek Frydrych, prezes spółki Sunningwell. W rozmowie z DGP zapowiadał niedawno, że częstochowska huta nie jest jedyną, którą chciałby kupić w Polsce. Obecnie jego firma jest w trakcie przejmowania rumuńskich aktywów stalowych, które w połączeniu z polskimi miałyby stworzyć holding mający trafić na warszawską giełdę w lutym lub marcu przyszłego roku. Niewykluczone, że biznesmen, który m.in. chciał kupić elektrownię w Połańcu od Engie (ostatecznie przejęła ją jednak Enea), będzie chciał odkupić od Węglokoksu borykającą się również z problemami finansowymi hutę Pokój w Rudzie Śląskiej. Tyle że najpierw musi zamknąć temat w Częstochowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.