Uziemienie maksów kosztuje miliony
Felerne Boeingi 737 MAX mogą wzbić się w powietrze dopiero w grudniu. Sytuacja może mieć wpływ na to, jakie samoloty w przyszłości kupi LOT
Średniodystansowe maksy do niedawna były najlepiej sprzedającym się modelem Boeinga. Na całym świecie uziemiono je w połowie marca, kiedy w Etiopii doszło do drugiej w ciągu pięciu miesięcy katastrofy takiej maszyny. W obu łącznie zginęło 346 osób. Według ekspertów do wypadków przyczyniło się wadliwe działanie systemu MCAS, który ma automatycznie zapobiegać utracie siły nośnej samolotu.
Boeing poprawił już oprogramowanie systemu, ale to agencje nadzoru lotniczego w poszczególnych krajach będą decydować, czy samolot jest bezpieczny. Wcześniej odpowiednie certyfikaty wyda amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa. Jej przedstawiciel ds. bezpieczeństwa Ali Bahrami przyznał niedawno, że maksy powinny wrócić do eksploatacji w USA dopiero w grudniu. To oznacza spore przesunięcie wobec wcześniejszych prognoz Boeinga, który pierwotnie szacował, że samoloty wrócą w maju. Potem mówiono o sierpniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.