Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Podatek podnosi inwestycje

10 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

G dy rządy obniżają podatki, to zazwyczaj towarzyszy temu opowieść, że się ten budżetowy ubytek całej gospodarce i społeczeństwu po prostu opłaci. Po latach okazuje się, że była to tylko ideologiczna zasłona dymna.

Skorzystał z niej w 2003 r. prezydent George W. Bush, aby zredukować najwyższą stawkę podatku od dywidendy z 39 do 15 proc. Jego administracja argumentowała, że taki krok przyczyni się do pobudzenia inwestycji prywatnych w gospodarce. Bo w rękach ludzi przedsiębiorczych miał pozostać kapitał, dzięki któremu „powstaną nowe fabryki, zakupiony zostanie nowy sprzęt i zatrudni się nowych ludzi” (cytat z Busha juniora). Ekonomista Adrien Matray z Uniwersytetu w Princeton dowodzi, że tego typu argumentacja jest fałszywa – posiłkuje się w tym celu przykładem Francji.

Dziś już mało kto pamięta, ale prezydent François Hollande chciał prowadzić lewicową politykę. Kiedy w wyborach 2012 r. pokonał Nicolasa Sarkozy’ego, zdołał doprowadzić m.in. do podwyżki podatku od dywidendy. I to zasadniczej – z 15 do 46 proc. Hollande ostatecznie poniósł porażkę – uginając się pod presją opinii publicznej, odchodził od lewicowej polityki, a w końcu zrezygnował nawet z ubiegania się o drugą kadencję. Jednak danina przez parę lat obowiązywała; co więcej – obejmowała aż 75 proc. francuskich firm. Ten fakt dał Matrayowi okazję do zmierzenia, czy faktycznie niższy podatek od dywidendy pomaga w zwiększeniu inwestycji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.