Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Ceny jedzenia nie przyczynią się do wzrostu inflacji

6 lipca 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ostatnie opady spowodowały, że rolnicy deklarują wyższe zbiory, niż wcześniej prognozowano. Nawet mimo to, że burze miejscowo zniszczyły część plonów

– Prognozujemy, że tegoroczne zbiory będą przewyższać średnią wieloletnią. W przeciwieństwie do ubiegłego roku nie ma obecnie istotnego ryzyka wystąpienia suszy. Warunki pogodowe są dziś bardzo korzystne, może z wyjątkiem północno-zachodniej Polski, która wciąż miejscami boryka się z deficytem opadów – mówi Jakub Olipra, ekonomista i analityk rynków rolnych w banku Credit Agricole. Jego zdaniem obecna sytuacja nie przełoży się na wzrost inflacji. – W przypadku warzyw oceniamy, że w stosunku do zeszłego roku będziemy mieli nawet do czynienia z deflacją. Silny spadek dynamiki cen zostanie odnotowany również w przypadku owoców – dodaje ekonomista. – Ten rok powinien być dobry zarówno dla warzyw kapustnych, jak i korzeniowych. Nic nie zapowiada, abyśmy mieli spotkać się z nadzwyczaj wysokimi cenami jak wcześniej w przypadku pietruszki – mówi Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW).

Mimo kwietniowego braku opadów czy majowych przymrozków tegoroczne plony będą znacznie lepsze od ubiegłorocznych – twierdzi Mirosław Malinowski, prezes Związku Sadowników RP, nawiązując do ubiegłorocznej wyniszczającej suszy. Jak podkreśla Unia Owocowa, dobre zbiory zapowiadają się w Wielkopolsce, na Kujawach i na Lubelszczyźnie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.