Wzrost na piątkę, inflacja na szóstkę
Tempo wzrostu PKB w drugiej połowie przyszłego roku spadnie do mniej niż 5 proc. Dynamika cen też spowolni, ale będzie powyżej celu banku centralnego
Ekonomiści nadal z optymizmem patrzą na perspektywy wzrostu gospodarczego Polski w tym i w przyszłym roku. Mediana zebranych przez DGP prognoz wskazuje, że całoroczne wyniki będą przekraczać 5 proc. Przewidywania sprzed trzech miesięcy, kiedy również ankietowaliśmy ekspertów, były podobne. Końcówka przyszłego roku zapewne przyniesie jednak obniżenie tempa wzrostu PKB poniżej granicy 5 proc.
Osłabnie wtedy dynamika konsumpcji. Analitycy liczą natomiast na utrzymywanie się wysokiego tempa inwestycji. W efekcie przyszły rok powinien wypaść pod względem dynamiki nakładów na środki trwałe lepiej niż obecny. W przypadku całego PKB i konsumpcji w II kwartale doszło do znaczącego odbicia (w dużej mierze to statystyczny efekt niskiej bazy z wiosny ub.r. i pierwszej fali pandemii). Dynamika inwestycji pozostała wtedy z tyłu. Teraz nadrobi nieco dystansu. W końcówce tego roku powinna przekraczać 10 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.