Czas na większe wydatki i większe deficyty
Polska z radością przyjęła propozycję UE. Po tweetach prezydenta głupio by wyglądało mówienie, że pomysł jest do kitu
Z Mateuszem Szczurkiem rozmawia Bartosz Pawłowski
Podczas dyskusji o europejskim planie odbudowy gospodarczej często spotykamy się z nawiązaniami do Alexandra Hamiltona, pierwszego sekretarza skarbu USA. Po wojnie lat 1775–1783, która doprowadziła byłe kolonie brytyjskie na skraj bankructwa, stwierdził, że należy ich zobowiązania „uwspólnić” i zamienić na dług rządowy. Tak de facto powstały Stany Zjednoczone. Być może podobne myślenie zaczyna się pojawiać w strefie euro. Kilka tygodni temu kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedzieli program o wartości 500 mld euro. W propozycji Komisji Europejskiej to 750 mld euro. O co chodzi w tym programie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.