Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Celna karta w rozgrywce z Brukselą

21 maja 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nowe taryfy ogłoszone przez Wielką Brytanię są bardziej restrykcyjne niż propozycje składane podczas brexitowych negocjacji

Ogłoszone przez Departament Handlu Międzynarodowego stawki celne wskazują, że Wielka Brytania chce chronić swój rynek bardziej niż w propozycji z marca 2019 r. Wówczas bezcłowy import przewidziano dla 95 proc. linii taryfowych. Dziś to zaledwie ok. 40 proc., co oznacza, że w przypadku braku porozumienia handlowego z Unią Europejską firmy z kontynentu będą musiały liczyć się ze znacznym podrożeniem swoich towarów na wyspiarskim rynku. – To utwardzenie stanowiska – wskazuje Łukasz Ambroziak, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) i Instytutu Ekonomiki, Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego.

Brak porozumienia z UE poprawiłaby sytuację partnerów spoza wspólnoty, bo dla nich nowe stawki oznaczałyby w wielu przypadkach zmniejszenie opłat. – Zgodnie z efektem kreacji wraz ze wzrostem stawek handel między Unią a Wielką Brytanią stanie się mniej opłacalny i wzajemne obroty zmaleją. Ujawni się też efekt przesunięcia – brytyjscy odbiorcy będą poszukiwać innych źródeł dostaw – np. z USA – dodaje Łukasz Ambroziak.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.