Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Finansowy dopalacz zawisł w próżni

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rząd ma prawny argument w ręku, by ponaglić Brukselę w sprawie KPO. Formalny okres oceny dokumentu minął, a na jego wydłużenie musiałaby się zgodzić także Warszawa

Bruksela, podejrzewana o stosowanie nieformalnego nacisku wobec Polski w postaci aresztowania naszego Krajowego Planu Odbudowy, miała oficjalne alibi dla takich działań do początku miesiąca. Do 1 sierpnia trwał okres formalnej oceny dokumentu. Ale z początkiem miesiąca ten okres się skończył. – Być może Komisja Europejska czeka na naszą odpowiedź w sprawie tego, co dalej z Izbą Dyscyplinarną po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – sugeruje osoba z rządu. Termin na udzielenie odpowiedzi mija 16 sierpnia. Nie wiadomo jednak, czy sprawy w drugiej połowie miesiąca przyspieszą, bo w instytucjach unijnych trwa okres wakacyjny.

Zapytaliśmy KE, co się dzieje z polskim KPO i czy zamierza formalnie wydłużyć czas na ocenę. Rzecznik poinformował nas, że ocena dokumentu wciąż trwa. – Kontynuujemy współpracę z polskimi władzami w ramach tego procesu i pracujemy nad jak najszybszym zakończeniem naszej oceny – podkreślił. Według KE wymiana zdań z polskim rządem jest czymś „zupełnie normalnym” w świetle rozporządzenia ustanawiającego Fundusz Odbudowy. – Jest w naszym obopólnym interesie dotarcie do etapu, w którym KE będzie mieć wszystkie informacje niezbędne do zakończenia procesu opiniowania planu – podkreślają służby prasowe KE.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.