Chiński Nowy Rok pod znakiem wirusa
Straty gospodarcze związane z epidemią 2019-nCoV są już wymierne. Będą tym większe, im dłużej potrwa walka z zagrożeniem. W prowincji Hubei zamknięto 10 miast zamieszkałych przez 30 mln osób
W 2019 r. Państwo Środka zanotowało wzrost PKB w wysokości 6,1 proc. To najniższa wartość tego wskaźnika od lat. Szanse na to, że w tym roku przekroczy barierę 6 proc., i tak były niewielkie, a ostatecznie pogrzebał je koronawirus 2019-nCoV. W efekcie chińska gospodarka będzie w tym roku rosła o 0,5–1 pkt proc. wolniej, niż zakładały dotychczasowe prognozy. Tak przynajmniej uważają eksperci z Economist Intelligence Unit, badawczego ramienia popularnego tygodnika. Zgodnie z ich wcześniejszymi szacunkami wzrost PKB kraju miał wynieść w tym roku 5,9 proc.
Spowolnienie wywołane epidemią bierze się ze spadku aktywności gospodarczej. Obawiając się choroby, ludzie zostają w domach i nie wydają pieniędzy w restauracjach i kinach, co jest szczególnie niepokojące z punktu widzenia władz, które od objęcia rządów przez Xi Jinpinga chcą, aby gospodarkę ciągnęła do przodu głównie konsumpcja wewnętrzna, a nie eksport. Jak poważnym szokiem dla niej może się okazać epidemia, pokazał w 2003 r. wirus SARS. Udział konsumpcji we wzroście PKB spadł wówczas do 35 proc. z charakterystycznego dla początku tamtej dekady poziomu 40–50 proc. (teraz jest to ok. 60 proc.). Warto jednak zauważyć, że wzrost PKB w tamtym roku mimo wszystko był wyższy niż w 2002 r. i wyniósł 10 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.