Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Pieniądze z KPO są potrzebne gospodarce jak tlen

14 listopada 2022
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Łukasz Bernatowicz: Zagraniczni konkurenci naszych firm z Czech, ze Słowacji czy z Rumunii, o krajach zachodniej Europy nie wspominając, którzy już przyjęli pieniądze na odbudowę, inwestują w rozwój. Bez dostępu do tych pieniędzy nasi przedsiębiorcy zostaną w tyle, na lata

lukasz-bernatowicz-prezes-zwiazku-pracodawcow-bcc-37617751.jpg
Łukasz Bernatowicz, prezes związku pracodawców BCC

Rekordowa inflacja, kryzys energetyczny, widmo kryzysu nad gospodarką. BCC obejmuje przewodnictwo w Radzie Dialogu Społecznego w bardzo burzliwych czasach. Jak wygląda raport otwarcia?

Czas jest wyjątkowo trudny, nikt nie spodziewał się, że po pandemii może być gorzej, i to znacznie gorzej. Obecnie największym zagrożeniem dla gospodarki jest nie tyle wysoka inflacja, ile brak perspektyw, aby miała ona w najbliższych miesiącach spaść. Jeśli zatrzyma się na wysokim poziomie, uderzy zarówno w biznes, jak i pracowników. Co gorsza, nie widać pomysłu rządu czy NBP na skuteczną walkę z rosnącymi cenami, bo z jednej strony te wzrosty są gaszone podwyżką stóp procentowych, a z drugiej podgrzewane podwyżkami wynagrodzeń czy liczonymi w dziesiątkach miliardów złotych świadczeniami rozdawanymi przez rząd. O ile wysoka systemowa waloryzacja emerytur i rent jest zrozumiała, bo trzeba dbać o to, by te osoby nie wpadały w ubóstwo, to pytanie, czy jest uzasadniona wypłata 13. i 14. emerytur, zależna wyłącznie od decyzji rządu. Uważam, że powinniśmy wszędzie, gdzie się tylko da, szukać oszczędności, ograniczając wydatki na nierealne projekty jak Centralny Port Komunikacyjny czy rozdawnictwo pieniędzy na działanie dziesiątek instytutów, fundacji i innych podmiotów pączkujących w ostatnich latach wokół poszczególnych ministerstw, funkcjonujących wyłącznie dzięki idącym w dziesiątki milionów złotych dotacjom. Warto też zaznaczyć, że RDS jest właściwym miejscem, aby podejmować ważne społecznie i gospodarczo decyzje, ale także żeby jej słuchać. Przypomnę, że jeszcze w 2019 r., na pół roku przed pojawieniem się pandemii COVID-19 na świecie, sygnalizowaliśmy rządowi, że inflacja wymyka się spod kontroli. Ze strony rządu i NBP przez kolejne prawie dwa lata płynęły uspokajające sygnały, a skończyło się rekordową inflacją. Pokazuje to tylko, że gdyby rząd posłuchał RDS, można by było lepiej przygotować się do obecnej sytuacji. W ciągu pięciu lat świetnej koniunktury gospodarczej w Polsce w okresie od 2015 r. do 2020 r. rząd nie zadał sobie jednak trudu, aby zdyskontować nadwyżkę, przeznaczyć ją na inwestycje strukturalne i rozwój.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.