Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Bank centralny, który płynie pod prąd

24 października 2022
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Władze monetarne w Japonii nie zamierzają ratować swojej waluty, która w tym roku radzi sobie najgorzej w grupie krajów G10

Japoński jen wobec dolara amerykańskiego jest najtańszy od ponad trzech dekad. Bank centralny z Kraju Kwitnącej Wiśni idzie pod prąd i wbrew powszechnemu na świecie trendowi nie podnosi stóp procentowych. W efekcie waluta skazana jest na osłabianie się.

Luźna polityka

Pod koniec ubiegłego tygodnia dolar kosztował ponad 150 jenów. Ta bariera została przekroczona po raz pierwszy od sierpnia 1990 r. Od początku roku jen potaniał wobec dolara o ponad 30 proc. To dość niecodzienne, aby waluta trzeciej pod względem wielkości gospodarki świata aż tak mocno się osłabiała. Dla porównania euro względem dolara potaniało o 14 proc., podobnie jak chiński juan, a funt osłabił się o 17 proc. Bartosz Sawicki, analityk Cinkciarz.pl, wskazuje, że jen jest w tym roku najsłabszy w gronie walut z krajów grupy G10. – Z ważnych walut gorzej radzą sobie wyłącznie turecka lira i argentyńskie peso. To rezultat tego, że Bank Japonii jako jedyny z głównych banków centralnych nie podnosi stóp procentowych – mówi Sawicki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.