Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Kredyty na mieszkalnictwo społeczne na nieznanych zasadach

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Bankowcy nie wiedzą, jak traktować dodatkowy program, który rząd przewidział poza kredytem na start

Rząd chce wspierać nie tylko kupujących pierwsze mieszkanie na kredyt, lecz także tych, dla których – mimo dopłat – zakup mieszkania jest za drogą opcją. Rozwiązaniem może być mieszkanie z zasobów TBS (towarzystw budownictwa społecznego), SIM (społecznych inicjatyw mieszkaniowych) czy spółdzielni mieszkaniowych. Wszystkie te formy próbują się odrodzić albo, jak w przypadku SIM, zacząć realnie działać. Barierą dla osób zainteresowanych takimi mieszkaniami może być brak pieniędzy wymaganych na wkład mieszkaniowy lub partycypację w kosztach budowy. Zgodnie z projektem ustawy o kredycie mieszkaniowym #naStart będą one mogły sfinansować swój udział kredytem mieszkaniowym konsumenckim.

– Kredyt na start w wariancie konsumenckim to produkt, jakiego dotąd na rynku nie było. Co do zasady należy pochwalić rząd, że szuka sposobu, by wspomóc zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych w sposób inny niż kupno mieszkania na własność. Na pewno jest taka potrzeba, jednak z punktu widzenia banków pojawia się wiele pytań, bo ten instrument łączy dwa porządki prawne: ustawę o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1028), która reguluje udzielanie tego typu kredytów, w tym ocenę ryzyka, maksymalną kwotę, okres kredytowania, dokumenty, które należy złożyć czy też zasady oceny zdolności kredytowej, oraz ustawę o kredytach hipotecznych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 2245), która określa wszystkie te kwestie w odmienny sposób – mówi Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.