Minister Rostowski rozważa kotwicę dla wydatków państwa
Ustawowa kotwica dla wydatków budżetowych i wprowadzenie elastycznego wieku emerytalnego - to według ministra finansów Jacka Rostowskiego ścieżki, które mogłyby uzdrowić zły stan finansów publicznych.
Szef resortu finansów przedstawił swoje pomysły podczas wczorajszej debaty zorganizowanej przez Fundację FOR Leszka Balcerowicza i Dziennik Gazetę Prawną. Według Rostowskiego przeprowadzenie reform emerytalnych mogłoby być jednym z filarów - jak to określił - strategii wyjścia z dużych deficytów w większości krajów europejskich.
Elastyczny wiek emerytalny
- Wszyscy znajdujemy się przed dylematem - o czym mówimy chociażby na zgromadzeniach Ecofin - jaka powinna być strategia wyjścia, jak zmniejszać deficyty i w jakim momencie zrobić to bezpiecznie. Wypracowujemy pewien konsensus: są niektóre głębokie reformy strukturalne, które możemy wprowadzić teraz, choć ich skutki będą poprawiały stan finansów publicznych w długim terminie. Przykład to reformy emerytalne - mówił minister.
Na czym miałoby to polegać w polskich warunkach? Przede wszystkim na odejściu od sztywno określonego wieku emerytalnego i wzorem Danii i Szwecji uzależnieniu go od przewidywanej długości życia w danym kraju.
- Należy się zastanowić, czy następny etap reformy emerytalnej nie powinien polegać na długoterminowym powiązaniu wieku emerytalnego z prognozowaną długością życia. Gdyby to się udało zrobić, moglibyśmy wyjąć tę sprawę z domeny politycznej. Taki kierunek mógłby dużo dać w dłuższym czasie - mówił Rostowski.
Kotwica Rostowskiego
Ale stan finansów państwa dużo szybciej, zdaniem Rostowskiego, mogłaby poprawić kotwica dla wydatków budżetowych. To nie jest nowy pomysł: wcześniej stosował go Marek Belka, gdy był ministrem finansów w rządzie Leszka Millera. Nowość polega na tym, że Jacek Rostowski chce specjalnej ustawy, w której zapisano by maksymalny dopuszczalny pułap wzrostu wydatków budżetowych.
- Trzeba zastanowić się nad wprowadzeniem reguły wydatkowej, zgodnie z którą wzrost wydatków realnie mógłby wynosić 1 proc. rocznie. Bardzo trudno trzyma się wydatki w ryzach w czasach dobrej koniunktury, a chodzi o to, żeby ta reguła nie była procykliczna. I dlatego wymaga to uregulowania ustawowego - mówił minister.
Minister dodał, że reguła dotyczyłaby wydatków, których wysokość nie jest uregulowana w innych ustawach.
- Reguła 1 proc. nie może oczywiście obejmować wszystkiego, np. wydatków sztywnych. Powinny jej podlegać wydatki dziś nieuregulowane, które politykom łatwo się zwiększa w czasach dobrej koniunktury - zastrzegł Rostowski.
Szef resortu finansów odniósł się też do podnoszonej często przez ekonomistów groźby podwyższenia podatków w celu utrzymania w ryzach finansów publicznych.
- Jeżeli mielibyśmy wybrać między deficytem tak dużym, że byłby on nie do utrzymania i groził zdestabilizowaniem finansów publicznych, a wyższymi podatkami - to jednak wyższe podatki są mniej groźne. Osobiście uważam, że moment obniżki podatków i parapodatków nie był idealny, ale te zmiany szły w dobrym kierunku - mówił minister.
Jacek Rostowski dodał, że deficyt finansów publicznych w tym roku wyniesie około 6 proc. PKB.
- W przyszłym będzie to około 7 proc. PKB. W kolejnych latach on już będzie malał, choćby dlatego, że będziemy wychodzili z kryzysu - mówił szef resortu finansów.
tyle według Jacka Rostowskiego może wynieść w przyszłym roku deficyt finansów publicznych
@RY1@i02/2009/211/i02.2009.211.000.004a.001.jpg@RY2@
W debacie uczestniczyli: szef Pekao Jan Krzysztof Bielecki (od lewej), minister Jacek Rostowski, Jakub Borowski z Invest Banku i wicprezes Fundacji FOR Andrzej Rzońca
Wojciech Górski
Marek Chądzyński
marek.chadzynski@infor.pl
Pełny zapis debaty w poniedziałek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu