Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Fundusze emerytalne chcą się zreformować

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

OFE CHCĄ OBNIŻAĆ klientom opłaty w zależności od długości stażu

Przedstawiciele OFE zaprezentowali wczoraj Michałowi Boniemu, szefowi doradców strategicznych premiera, swoją wersję reformy emerytalnej. W zasadniczych sprawach jest ona zbieżna z propozycją prof. Marka Góry. Na wczorajszym spotkaniu w kancelarii premiera wypunktowano 7 różnic między projektami, nad którymi teraz eksperci będą debatować.

Projekt zmian w przepisach regulujących funkcjonowanie otwartych funduszy emerytalnych przygotowali eksperci Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych, do której należy 12 z 14 OFE działających w Polsce (bez Polsatu i Pocztyliona).

Projekt Lewiatana zakładają, że w ramach każdego OFE powstaną trzy subfundusze:

wzrostowy, dla osób do 15 lat przed wiekiem emerytalnym; udział akcji w portfelu nie mniejszy niż 40 proc. i nie większy niż 80 proc. zgromadzonych środków;

zrównoważony, dla osób od 15 do 5 lat przed wiekiem emerytalnym; udział akcji w portfelu między 20 a 40 proc. zgromadzonych środków;

ochrony kapitału, dla osób na 5 lat przed wiekiem emerytalnym; udział akcji w portfelu nie większy niż 20 proc. zgromadzonych środków.

Przyszli emeryci mogliby przenosić swoje pieniądze między subfunduszami do 5 lat przed emeryturą.

Minister Boni proponuje prostszy, a zarazem bardziej rygorystyczny podział subfunduszy. Według założeń będącego w jego dyspozycji projektu prof. Marka Góry oszczędności przeznaczone na przyszłą emeryturę miałyby być pomnażane tylko przez dwa subfundusze. Młode osoby swoje emerytury zbierałyby w dynamicznym, inwestującym na giełdzie do 85 proc. środków. Po ukończeniu przez nie 55. roku życia ich pieniądze byłyby przenoszone do bezpiecznego subfunduszu, inwestującego w akcje do 15 proc. środków.

- Propozycja Boniego jest lepsza. Zbyt wiele możliwości inwestycyjnych może skłaniać przyszłych emerytów do podejmowania nieprzemyślanych decyzji - ocenia Adam Gola, członek zarządu Pocztylion - Arka PTE.

Rentowność subfunduszy byłaby oceniana na podstawie wskaźników (tzw. banchmarków), opierających się na indeksach akcji oraz obligacji. Dzisiaj OFE porównywane są tylko między sobą - ta zmiana ma zachęcić do większej konkurencji.

Indekst Lewiatana uwzględniałby 60 spółek giełdowych. Projekt Boniego, czyli rządowy, oparty byłby na WIG-u.

Dziś fundusze mogą inwestować do 5 proc. zebranych środków na rynkach zagranicznych. Autorzy projektu proponują wzrost limitu maksymalnie do 30 proc. Rząd mówi o 15 proc.

Obecna opłata od składek wynosi 3,5 proc. Według projektu Lewiatana 3,5 proc. płaciliby uczestnicy subfunduszy wzrostowego i zrównoważonego, zaś za ochrony kapitału opłata wynosiłaby do 1,5 proc.

Projekt programu lojalnościowego zakłada możliwość obniżania opłat od składek, np. w nagrodę za staż poszczególnych członków w funduszu (teraz jest to niedozwolone). Za to zabroniona byłaby akwizycja wśród osób, które już należą do OFE. Zamiast podbierać klientów konkurencji, akwizytorzy funduszy mogliby tylko zabiegać o nowych.

@RY1@i02/2010/169/i02.2010.169.000.005a.001.jpg@RY2@

Hipotetyczna wartość konta emerytalnego

Jarosław Olechowski

jaroslaw.olechowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.