Azja stawia światową gospodarkę na nogi
Światowa gospodarka będzie się w tym roku szybciej rozwijać: w tempie 4,6 proc. PKB. To efekt dobrych wyników w Azji. Prognozy dla Europy są złe - wciąż będzie pogrążona w stagnacji.
Jeśli najnowsza analiza Międzynarodowego Funduszu walutowego się potwierdzi, oznaczać to będzie najlepszy wynik gospodarki światowej od 2007 r. Dla porównania w zeszłym roku wskutek kryzysu finansowego skurczyła się ona o 0,6 proc.
MFW w opublikowanym wczoraj w Hongkongu cokwartalnym raporcie World Economic Outlook ostrzega jednak przed nadmiernym optymizmem, bo nierozwiązany problem zadłużeniowy w Europie może przenieść się na inne regiony i zahamować poprawę koniunktury.
Rzeczywiście Europa na tle pozostałych regionów wypada blado - tegoroczny wzrost sięgnie zaledwie 1 proc. PKB, czyli będzie zgodny z dotychczasowymi prognozami. W przypadku Japonii wartość oczekiwanego wzrostu podniesiono z 1,9 do 2,4 proc. PKB, a Stanów Zjednoczonych - z 3,1 do 3,3 proc. Jednak światową gospodarkę ciągnąć w górę będą przede wszystkim nowe potęgi - Chiny (wzrost 10,5 proc. PKB), Indie (9,4 proc.) oraz Brazylia (7,1 proc.). To właśnie ten ostatni kraj jest największym wygranym raportu, bo poprzednia, kwietniowa prognoza była aż o 1,6 pkt proc. niższa.
MFW ogłosił też prognozę na przyszły rok. Wzrost gospodarczy dla całego świata ma wynieść 4,3 proc., co oznacza, iż będzie nieco mniejszy od tegorocznego. Gospodarka Europy wzrośnie zaledwie o 1,2 proc. PKB
bjn, reuters, bloomberg
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu